fbpx

8 Sposobów jak bronić się przed mobbingiem i 2 na ostrą walkę

przez Rafał Walaszek
15 komentarzy

Walka z mobbingiem wydaje się z góry przegrana, ale nawet Dawid pokonał Goliata celnym strzałem między oczy. Co będzie Twoją procą w tej nierównej walce?

Zebranie odwagi

W poprzednim tekście doradzałem Ci, jak reagować na mobbing. Jednak reakcja to jedno, a walka to drugie. Tym razem musisz mieć dużo więcej odwagi, a także sprostać potencjalnym konsekwencjom swoich działań. Nie będzie lekko. Ale skoro tu jesteś, to i tak masz już na barkach spory ciężar.

Przestań więc przyjmować postawę bezbronnej sarenki, bo pójdziesz na odstrzał. To poważna decyzja i w większości przypadków nie ma już odwrotu. Możliwe jest kilka scenariuszy:

  • Zgłaszasz mobbing, „góra” robi porządek i masz spokój.
  • Zgłoszenie jest ignorowane, a Ciebie czeka tylko więcej nieprzyjemności. Poddajesz się.
  • Walczysz o swoje do końca, czyli wchodzisz na drogę sądową.
  • Nie chcesz dłużej zawracać sobie tym głowy, więc zmieniasz pracę.

Zastanów się. Znasz ludzi w swojej firmie i jesteś w stanie, choć w przybliżeniu przewidzieć, jaki będzie rezultat. Czy szef firmy zajmie się Twoim przełożonym i będziesz mógł znów pracować w spokoju? Czy w razie zignorowania problemu masz siłę i ochotę chodzić po sądach i udowadniać mobbing, rozdrapując przy tym bolesne dla Ciebie sytuacje?

Jak bronić się przed mobbingiem?

Bądź wzorowym pracownikiem

To może być najprostsza porada, do której mało kto chce się stosować. Przyjrzyj się swojej pracy, ale obiektywnie. Czy faktycznie szybko i sprawnie wykonujesz swoje obowiązki, czy raczej trzeba Cię prosić o każdą rzecz? Może ostatnio się rozleniwiłeś i faktycznie trzeba Cię ciągle upominać. Popraw to i zobacz, jak zmieni się sytuacja. Mam na myśli zwyczajny zakres obowiązków. Jeżeli przełożony zasypuję Cię zadaniami ponad normę, to nie wypruwaj sobie żył, żeby spełnić jego zachcianki.

Tak, to o Tobie

Otaczaj się współpracownikami

Nie chodzi o to, że się za Tobą wstawią. Może i masz plecy u kolegów z działu, ale na propozycję poparcia Cię u szefa skrzywią się jakbyś miał skoliozę. Najłatwiej polować na samotne ofiary. Prosto jest czepiać się osoby, której nikt nie lubi. Ciężko krytykować ulubieńca firmy bez zrażania do siebie innych pracowników.

Efekty Twojej pracy mają być widoczne

Mobber chętnie krytykuje Twoją pracę. Uznaje ją za nieefektywną, niedokładną lub, że w ogóle nie wykonujesz obowiązków. Im więcej osób widzi, jak pracujesz, tym mniej prawdopodobne, że będzie można znaleźć na Ciebie haka. Dobrze wiemy, że awans nie czeka na tego wypruwającego sobie żyły, ale cichego jak mysz kościelna pracownika, a tego, kto potrafi się dobrze sprzedać. Tak samo jest w przypadku mobbingu. Sama sumienność nie wystarczy.

Najlepsze produkty bankowe Październik 2020

Codziennie aktualizowane rankingi

Zbieraj dowody

Zanim zaczniesz cokolwiek zgłaszać lub sugerować, zbierz materiały na mobbera. Część z nich to bezmyślne gady, ale jeśli masz pecha, to trafisz na takiego, który zacznie się pilnować. Najpierw dowody, potem zgłoszenie. Mogą to być wiadomości na komunikatorach, e-maile, SMS-y, notatki ze spotkań, nagrania z monitoringu czy rozmów. Więcej o drodze prawnej przeczytasz w kolejnym tekście.

Skonfrontuj się z mobberem

Podejdź do niego odważnym krokiem, (czyli zupełnie odwrotnie, niż na szkolnej dyskotece, gdy chciałeś zagadać do Aśki) i wskaż na niewłaściwość jego zachowania. Zaoferuj polubowne zakończenie problemu lub poinformuj, że jest to niezgodne z prawem i wyciągniesz konsekwencje. Część z nich od razu mięknie, bo nie ma pojęcia, co się dzieje. Dawałeś sobą pomiatać, a nagle wchodzisz do ringu na pewniaka jak Apollo Creed w Rocky IV. Co prawda on akurat wtedy umarł, no ale z Tobą będzie inaczej.

Zgłoś mobbing przełożonemu

Jeśli jesteś już przygotowany, udaj się do szefa lub działu HR i złóż pisemne powiadomienie oraz żądaj potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia. Tylko nie opowiadaj o tym, jak czujesz, że pan Janusz się na Ciebie uwziął. Podawaj konkretne zarzuty. Musisz mieć twarde stanowisko i nie dawać się zbyć. Żądaj działań. Rozwiązanie problemu mobbingu wynika z przepisów kodeksu pracy. To ostatnia polubowna możliwość. Dalej czeka Cię już prawdziwy bój, o ile jesteś na to gotów.

Jak walczyć z mobbingiem?

Idziesz na wojnę, a batalie wygrywają ci, którzy są do nich lepiej przygotowani. Na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone, z czego chętnie korzysta już mobber. Nie możesz być chłopcem (ani dziewczynką) do bicia. Również masz swój arsenał do wykorzystania.

Zgłoś mobbing do Państwowej Inspekcji Pracy (PIP)

Państwowa Inspekcja pracy udziela porad w zakresie mobbingu i sposobów radzenia sobie z nim, co może być nawet skuteczniejsze niż sama wizyta inspektora. W niektórych miastach zatrudnieni są również psychologowie zajmujący się mobbingiem. Jeżeli skorzystasz z ich usług (lub dowolnego psychologa), proś o zaświadczenie wizyty związanej z mobbingiem. To kolejny dowód dla sądu.

PIP może też złożyć wizytę w miejscu pracy i przeprowadzić anonimową ankietę wśród pracowników. Dotyczy odczuwania przez nich mobbingu i jest przedstawiana pracodawcy, wraz z propozycją wprowadzenia polityki antymobbingowej.

Jeżeli zgodzisz się, by poruszyć Twoją sprawę, to będzie to publiczne. Inspektor może podjąć na ten temat rozmowę, ale nie możesz ze 100% pewnością liczyć na to, że orzeknie, czy wystąpił mobbing. To zrobi sąd.

No i cały misterny plan w pizdu

Zgłoś mobbing do sądu

Jeżeli uważasz, że wszystko inne zawiodło, skontaktuj się z adwokatem prawa pracy. Wspólnie ustalicie treść pozwu. Przysługują Ci roszczenia jak zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia czy odszkodowanie, jeśli mobbing był przyczyną rozwiązania umowy o pracę.

To duży temat i poświęcę mu cały kolejny tekst.

Odejdź z pracy

Jeśli masz już totalnie dosyć sytuacji, po prostu odejdź. Złóż wypowiedzenie, ale nie w formie porozumienia stron. Powinieneś jasno wskazać przyczynę np.

Kodeks Pracy – Dziennik Ustaw 1974 Nr 24 poz. 141
Art. 55. §1. [1]
Pracownik może rozwiązać umowę o pracę w trybie określonym w §1 także wtedy, gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia obowiązków wobec pracownika; w takim przypadku pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż okres wypowiedzenia.

Odpuść sobie walkę

Mówię to całkiem poważnie. Ilość czasu, energii, nerwów, a być może nawet pieniędzy będzie przytłaczająca. Czy jesteś gotów ścierać się w sądzie z pracodawcą? Czy masz na to ochotę? Może wystarczy Ci zmiana pracy i sam spokój. Zastanów się, czy chcesz walczyć dla pieniędzy, zasad, spokoju, czy własnej zemsty.

Pamiętaj, że na koniec najważniejszy jest Twój spokój i zdrowie, a nie walka do ostatniej kropli krwi.

Mobbing – Cykl Edukacyjny

  1. Czym jest mobbing? I dlaczego nie jesteś ofiarą
  2. Jak rozpoznać mobbing? Rodzaje, fazy i taktyki mobbingu
  3. Mobber vs ofiara – Ich cechy oraz dlaczego się nimi stają
  4. Jak reagować na mobbing wobec siebie i innych?
  5. Jak walczyć z mobbingiem?
  6. Jak udowodnić mobbing w pracy i dostać odszkodowanie
  7. Skutki mobbingu w pracy – w przygotowaniu

Podobne teksty

Skomentuj

15 komentarzy

blogierka 2 października 2020 - 02:10

Cenne rady dla ofiar mobbingu ale też sporo profilaktyki dla innych.

Odpowiedz
Dana 2 października 2020 - 13:09

Dobry ten Twój cykl o mobbingu, na pewno wielu ludziom uratuje tyłki 🙂

Mam jedną wątpliwość. Piszesz, by wśród dowodów m.in. gromadzić „nagrania z monitoringu czy rozmów”. Z tym wydaje mi się, że trzeba działać ostrożnie, zwłaszcza gdy na nagraniu jest więcej osób. Te wszystkie przepisy o ochronie danych osobowych i wizerunku wymagają, aby osoby nagrywane o tym wiedziały i przede wszystkim – by wyraziły zgodę na nagrywanie.

Ostatnio dzwoniła do mnie jakaś telemarketerka, na początku wyrecytowała standardowy tekst teksto o RODO i że rozmowa będzie nagrywana i jeśli nie wyrażam zgody, to prosi o rozłączenie się, na co jej odparłam: „w porządku, ja też nagrywam i mam nadzieję, że nie ma pani nic przeciwko.” I rozłączyła się, hłehłehłe.

A wracając do sedna – warto o tym pamiętać, żeby zakładając sprawę w sądzie przeciwko mobberowi, ktoś inny jednocześnie nie wytoczył nam procesu o bezprawne utrwalanie rozmów 😉

Odpowiedz
Rafał Walaszek 2 października 2020 - 16:41

Nagrywanie to dość trudny wątek i dlatego zostawiłem go na cały oddzielny tekst. Nie chcę spłycić tematu 😉

Odpowiedz
Agata 2 października 2020 - 18:33

Mobbing to ważny temat. Trudny do rozpoznania i udowodnienia, a niestety dosyć często spotykany.

Odpowiedz
Ppp 3 października 2020 - 15:49

„Bądź wzorowym pracownikiem” – tylko, że mobbing dotyka ofiarę pomimo dobrej pracy, a czasem wręcz owa „wzorowość” jest właśnie przyczyną mobbingu. Sam Pan pisał, że mobber często robi to ze strachu, bo „ofiara” jest od niego faktycznie lepsza.
Pozdrawiam.

Odpowiedz
Rafał Walaszek 3 października 2020 - 17:07

Tak, to prawda. Mobber ze strachu przed lepszym pracownikiem potrafi skupić właśnie na nim swoje działania. I wtedy powstaje problem, bo mamy wykreowany obraz super pracownika, więc tym bardziej wytyka się nam każde potknięcie. Chodzi o ograniczenie możliwości wytknięcia błędu i przyczepienia się do niego na najbliższe 2 tygodnie. Oczywiście merytorycznego, bzdurne uwagi pomijam, bo na nie nie ma rady.

Odpowiedz
Grace 8 października 2020 - 15:34

Temat ważny i chętnie przeczytam pozostałe artykuły z cyklu. Z doświadczenia osoby pracującej w dziale HR przyjmującej zgłoszenia dotyczące mobbingu podpowiem, że rzeczywiście ciężar zebrania dowodów leży po stronie mobbingowanego. Przy czym tak, jak już inni komentujący zwrócili uwagę nagrania to delikatny wątek. Natomiast, jesli juz masz dowody, świadków to nie bądź anonimowy. Anonimy bez konkretów i dowodów mogą nie zostać rozpatrzone, bo nie bardzo jest się do czego odnieść, a o pomówienia albo mylenie mobbingu z wymaganiami przełożonego nie trudno

Odpowiedz
koza domowa 5 października 2020 - 20:08

Wszystko fajnie pięknie, ale wydaje mi się, że postawienie na 1 miejscu „bycie idealnym pracownikiem” nieco stawia ofiarę w sytuacji „to Twoja wina”… mamy z tym w Polsce ogromny problem, ze stygmatyzacją ofiar. Zawsze najpierw szukamy w nich winy. A jednak w 99% przypadków wina leży po stronie oprawcy. Pozostałe rady są w porządku i na naprawdę wysokim merytorycznym poziomie. Kasia

Odpowiedz
Rafał Walaszek 6 października 2020 - 00:17

To najprostsza metoda, bo nie wymaga żadnych działań związanych z konfrontacją. Nie chodzi mi o to, żeby być na każde zawołanie i robić nadgodziny z ucałowaniem ręki, ale realnie przyjrzeć się swojej pracy. Jeżeli ktoś czepia się naszych wyników, to może ten powód istnieje. Jeśli tak, trzeba go wyeliminować i już samo to może nam zdjąć ciężar „mobbingu”. Jeśli konkretów brak, to wtedy sytuacja się klaruje.

Odpowiedz
Ania 6 października 2020 - 10:46

Taka moja mała podpowiedź -jeśli już zdecydujemy się zgłosić do pracodawcy, to może warto najpierw przekalkulować, czy przypadkiem działania mobbera nie wpływają negatywnie na działanie firmy? Jeśli dojdziemy do wniosku, że tak, oraz jesteśmy w stanie to udowodnić, to polecam najpierw spróbować tej drogi. Sama kiedyś byłam ciśnięta przed dwie kobitki, którym się wraz ze zmianą stanowiska coś w głowach pozmieniało. Szukałam różnych sposobów na to, jak wyjść z sytuacji bez szarpania się. Miarka się przebrała, gdy zaczęłam przychodzić do pracy tylko popołudniami (w przeciwieństwie do mobberek miałam elastyczny czas pracy), ale wtedy wmieszały w swoją grę moją najbliższą koleżankę z pracy. Co rano budził mnie sms w stylu „X i X kazały ci przekazać, że…”. Do tego jeszcze inne takie zagrywki na poziomie późnej podstawówki. Trzeba było działać. Panie miały pecha, bo nie wywiązywały się wzorowo ze swoich obowiązków, dodatkowo nie tylko we mnie budziły negatywne emocje. Grupowo zgłosiliśmy problem. Niestety na spotkaniu z dyrektorem padały argumenty na takim poziomie, na jakim grały mobberki, czyli „a bo powiedziała to, a bo tamto, a bo czytała gazetę, jak chciałem pomocy”. I nieskromnie napiszę, że wtedy weszłam ja, cała na biało. Coś wspomniałam o moich problemach z tymi paniami, ale skupiłam się na tym, że w wyniku ich błędów firma traci pieniądze. Dokładnie wskazałam na czym, co oczywiście miało swoje odzwierciedlenie w raportach składanych wcześniej przez analityków. K.O., game over. Panie co prawda nie zostały zwolnione, ale wróciły tam, skąd przyszły, a my, małe żuczki, mogliśmy dalej w spokoju toczyć swoją kulkę 🙂

Odpowiedz
Rafał Walaszek 6 października 2020 - 15:36

Świetny pomysł. Jeśli istnieje możliwość takiego odwrócenia frontu, to należy korzystać. Nieźle je zaorałaś 😀

Odpowiedz
Ania 8 października 2020 - 12:48

Ale można powiedzieć, że zrobiłam w pierwszym kroku to, co polecasz -najpierw też zastanowiłam się, czy faktycznie nie mam sobie nic do zarzucenia. A że nie miałam, bo jedyne potknięcia w mojej robocie mogły wynikać z działań mobberek, to w to mi graj! 😉

Odpowiedz
Anna 8 października 2020 - 15:16

Ja pewnie na początku postawiłabym na zbierania dowodów i świadków. Myślę, ze tak jak piszesz, nasze zdrowie i samopoczucie jest najważniejsze, pewnie bym sobie odpuściła. Czas na zmianę pracy? Zmiany dobrze nam robią, dzięki nim posuwamy się naprzód. Pozdrawiam!

Odpowiedz
Kasia 8 października 2020 - 15:36

Bardzo ważny temat. Jedyna moja wątpliwość – bycie niedoskonałym pracownikiem nie jest moim zdaniem usprawiedliwieniem dla mobbingu. Z drugiej strony rozumiem różnicę między victim blaming a braniem odpowiedzialności przez ofiarę… Choć może żyjemy w tak trudnych czasach, że jeszcze nie do końca tę różnicę czuję 🙂 Pozdrawiam.

Odpowiedz
Anna 8 października 2020 - 20:32

Jeżeli ufamy przełożonemu, to zgłoszenie mu problemu na pewno może przyczynić się do rozwiązania go albo przynajmniej złagodzenia. Ale jeśli mobbingu dokonuje właśnie szef? Chyba jedna z najgorszych możliwych sytuacji. Wtedy rezygnujesz.

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej