fbpx

Jak oszczędzać na ogrzewaniu – 23 najlepsze sposoby

przez Rafał Walaszek

W mieszkaniu zimno, a od czytania rachunku robi Ci się gorąco? Lepiej jeszcze przed zimą poznaj najskuteczniejsze metody obniżania kosztów ogrzewania.

Ile płacę za ogrzewanie?

Ile możesz oszczędzić na ogrzewaniu dzięki radom znajdującym się poniżej? Sprawdź swój rachunek, a teraz mój. Mieszkam w Warszawie na Żoliborzu, a blok został oddany w 2013 roku, ja sam wprowadziłem się nieco później.

Za cały rok 2018 zapłaciłem:

  • Centralne Ogrzewanie koszty zmienne 7,423 GJ * 47,3523zł = 351,50 zł
  • Centralne Ogrzewanie koszty stałe 64,54 m2 * 5,6802 zł = 366,60 zł
  • Razem 718,10 zł (za cały rok ogrzewania)

Dla porównania:

  • 2016: 804,06 zł
  • 2017: 638,20 zł
  • 2018: 718,10 zł

A Ty ile płacisz za swoje ogrzewanie?

Skąd biorą się koszty ogrzewania?

Ten tekst dotyczy głównie posiadaczy mieszkań, właściciele domów mają na głowie zupełnie inne problemy.

Na końcowy wynik rachunku wpływ ma wiele czynników. Stan izolacji budynku, wysokość ustanowionych opłat za 1 GJ, wielkość części wspólnych, sposób rozliczenia i Twoje użytkowanie.

Nie masz dużego wpływu na izolację budynku, wybierając mieszkanie możesz jedynie obejrzeć świadectwo charakterystyki energetycznej budynku i wybrać stronę stronę świata. Jedyne co możesz poprawić, to załatać dziury w ścianach i wymienić uszczelki w oknach i drzwiach.

Jeżeli opłata za 1 GJ jest wyjątkowo wysoka, zbadaj co jest tego przyczyną. Często zdarza się, że koszty podnosi drogi serwis, który wlicza się w cenę ogrzewania, wystarczy zmienić firmę na tańszą. Zapytaj o to administrację Twojego budynku.

Wielkość części wspólnych także jest poza Twoją kontrolą, możesz jednak pilnować jakości ogrzewania. Zamykaj za sobą drzwi i okna na klatce schodowej oraz sprawdź, czy grzejniki nie grzeją mocniej niż trzeba. Tak proste czynności pozwolą Ci oszczędzić pieniądze.

Sposób rozliczania jest zależny od spółdzielni czy wspólnoty. Możesz być rozliczany indywidualnie, z własnym licznikiem albo ryczałtowo. Ryczałtowcy są dzieleni proporcjonalnie do powierzchni ich mieszkań, przez co mało kto dba o koszty. Istnieją też podzielniki ciepła, ale to temat na oddzielny i całkiem długi wpis. Pole do oszustw i wyłudzeń jest tu ogromne.

Co do Twojego użytkowania….

1. Poznaj swoją optymalną temperaturę

Poeksperymentuj przez kilka dni i obniż temperaturę o 1 lub 2 stopnie. Jeśli nadal czujesz się komfortowo, to prawdopodobnie wytrwasz tak całą zimę. Szkoda przepłacać jeśli nie czujesz różnicy, a każdy stopień mniej to w zależności od warunków nawet 7% oszczędności.

2. Nie grzej od początku sezonu

To, że włączono grzejniki wcale nie oznacza, że musisz z tego korzystać. Ogrzewanie w moim bloku włączono już 20. września, do tej pory nie skorzystałem. Prawdopodobnie zacznę w połowie listopada, póki co po prostu nie ma potrzeby grzać.

3. Uszczelnij okna i drzwi

Źle dopasowane lub stare uszczelki nie spełniają swojej roli i wpuszczają do mieszkania zimne powietrze. Zamknij wszystkie drzwi i okna, a potem sprawdź dłonią czy nie wieje. Jeśli nie masz pewności, spróbuj mokrą ręką, zdecydowanie mocniej czuć przewiew. W razie nieszczelności jak najszybciej wymień uszczelkę, to koszt zaledwie kilku złotych.

Przejrzyj też okna, które się nie otwierają, mogą być źle zamontowane. W moim mieszkaniu z jednego okna delikatnie wiało, choć nie było widać przyczyny. Pewnego dnia wracając z pracy zastał mnie taki widok. Na szczęście była już wiosna, więc znośnie ciepło, a szyba przetrwała wypchnięcie przez wichurę i upadek na biurko.

Pamiętaj też o wszelkich dziurach, jak na przykład po wierceniu kabli do anteny lub klimatyzatora.

4. Wyreguluj okna na zimę

Niewiele osób o tym wie, ale okna można regulować na lato i zimę. Paroma ruchami zmniejszysz lub zwiększysz docisk, co zmieni ilość przepuszczanego powietrza. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, wpisz regulacja docisku i nazwę producenta Twoich okien. Bez problemu znajdziesz poradnik lub nawet video.

5. Zakręć kaloryfer przed wietrzeniem

Na czas wietrzenia zakręć kaloryfer, inaczej Twój termostat stwierdzi, że w całym pomieszczeniu jest niesamowicie zimno i trzeba grzać na maksa. Nie potrzebujesz grzać ponad normę, gdy wiesz jak skutecznie wywietrzyć mieszkanie.

6. Wietrz krótko i intensywnie

Dzięki temu szybko wymienisz dużą ilość powietrza, jednocześnie nie wychładzając pomieszczenia. Dlaczego? Zimne powietrze jest cięższe od ciepłego. Po otwarciu okna opadnie na podłogę, wzbijając jednocześnie ciepłe powietrze do góry. Nastąpi naturalna cyrkulacja powietrza, czyli ruch konwekcyjny.

Czy z mieszkania ucieka tyle samego ciepłego powietrza ile wpuszczasz zimnego? Nie do końca, ciepłe powietrze wypychane jest do góry, a prawdopodobnie nie masz okna do samego sufitu.

Dlaczego krótkie wietrzenie jest lepsze od długiego? W obu wypadkach wymienisz tyle samo powietrza. Jednak wietrząc mocno i krótko nie wyziębiasz przedmiotów w Twoim mieszkaniu. One też pomagają utrzymać temperaturę.

7. Wyczyść grzejniki

Pewnie rzadko kiedy zaglądasz do swojego kaloryfera. Samo czyszczenie zewnętrze nie wystarczy. Przynajmniej raz w roku wyczyść swój grzejnik w środku, między żeberkami. Najlepiej zrób to przed pierwszym włączeniem w sezonie grzewczym. Zwiększysz skuteczność kaloryfera i ograniczysz wzbijanie się kurzu przez ruch konwekcyjny.

8. Odsłaniaj okna w dzień, zasłaniaj na noc

Gdy świeci słońce, odsłoń całkowicie swoje okna. Nie dość, że wpuścisz więcej światła, co wpłynie na Twój nastrój, to podgrzejesz mieszkanie. To zasługa promieniowania podczerwonego. Zasłoń okna wieczorem, by Twoje pomieszczenia nie oddawały ciepła na zewnątrz. Im więcej zasłony, tym lepiej.

9. Nie zasłaniaj grzejników

Skoro już jesteśmy przy zasłonach, to oszczędź ich kaloryferom. Zasłony i firanki powinny sięgać maksymalnie do parapetu nad grzejnikiem, a jeszcze lepiej, gdybyś miał rolety lub żaluzje. Gdy zasłaniasz kaloryfer, większość ciepła cały czas krąży za płachtą materiału, zamiast ogrzewać pokój.

Daruj sobie również boazerię, oszczędzisz mnóstwo kasy i wstydu. Serio, to było modne w ubiegłym tysiącleciu. Nie zastawiaj też grzejnika meblami, kwiatkami ani niczym innym. Daj mu pracować.

10. Zamontuj półkę nad grzejnikiem

Parapety nad kaloryferami zmieniają kierunek przepływu ciepłego powietrza, które bez nich unosiłoby się prosto do góry. Tak prosty zabieg jak zamontowanie półki również pomoże ogrzać pomieszczenie. Powietrze „odbije się” od półki i powędruje w stronę przeciwną do ściany.

11. Zamontuj ekran zagrzejnikowy

Ekran zagrzejnikowy to styropian połączony z folią aluminiową. Przymocuj go za kaloryferem na ścianie oraz na parapecie ponad grzejnikiem (to bardzo ważne jeśli masz kamienny lub marmurowy parapet). Ta specjalna mata odbija nawet 90% promieniowania cieplnego twojego kaloryfera, które inaczej ogrzewa ścianę za nim. Kilkumetrowa rolka kosztuje około 30 zł, a możesz ją przymocować taśmą dwustronną. Tak mały wydatek potrafi oddać nawet 6% kosztów ogrzewania domu.

12. Odpowietrz grzejniki

Twój kaloryfer słabo grzeje, mimo że ustawiłeś go na maksimum? Sprawdź, czy nie jest zapowietrzony. Wystarczy płaski śrubokręt. Lekko odkręcasz i czekasz aż ujdzie powietrze, gdy zaczyna wypływać woda pozbyłeś się całego. Zakręć i posprzątaj ten bałagan.

13. Odsłoń piony grzewcze

W starym budownictwie łatwo znaleźć wystające rury biegnące między piętrami. Korzystaj z nich. Choć nie są zbyt estetyczne, to potrafią dostarczyć całkiem sporo ciepła.

14. Ubierz się ciepło

Czapka, szaliczek i rękawiczki, mama zawsze powtarzała, no już, bo jeszcze się przeziębisz! A tak na poważnie, to zmień kąpielówki na coś cieplejszego. Zmniejszysz rachunki i ryzyko zachorowania dzięki mniejszej zmianie temperatury po wyjściu na zewnątrz.

15. Kup sobie dywan

Zimne powietrze jest ciężkie i opada na sam dół. Dlatego podłoga zawsze jest najzimniejsza. Dużo przyjemniej stoi się na dywanie niż płytkach czy nawet parkiecie. A jak nie chcesz dywanu, to kup sobie Kuboty, podobno znów są modne.

16. Zamykaj ogrzewane pomieszczenia

Zamiast ogrzewać całe mieszkanie wystarczy, że włączysz kaloryfer tylko w tym pomieszczeniu, w którym przebywasz i zamkniesz drzwi. Ciepło będzie się skuteczniej utrzymywać, nie mieszając się z zimniejszym powietrzem z innych pokoi. Oszczędności sięgają nawet do 10%.

17. Przebywajcie w jednym pomieszczeniu

Skoro i tak zamykasz ogrzewane pomieszczenie, to lepiej ogrzewać jedno niż dwa prawda? Spędźcie trochę czasu razem, w końcu jesteście rodziną. Możecie wtulić się w siebie i obejrzeć film pod kocem, zamiast siedzieć oddzielnie, bo Twój mąż nie zauważył nowej fryzury. A zresztą jak chcesz to się kłóć, nerwy też potrafią skutecznie rozgrzać.

18. Ćwicz

Odpal filmik z trenerem i rusz ten zgrabny tyłek. Rozgrzejesz ciało na długi czas, a mąż przestanie unikać pytania „czy grubo w tym wyglądam”.

19. Obniż temperaturę w nocy

W ciągu dnia przyjemniej jest siedzieć w cieple, w nocy leżysz pewnie pod grubą kołdrą więc nie potrzebujesz tyle ciepła. W dodatku komfort snu jest większy, gdy panuje niższa temperatura. Optymalny zakres to od 17 do 22 stopni, w nocy jest bliżej niższego końca skali.

20. Zakręć kaloryfery, gdy wychodzisz z domu

Nie ma potrzeby grzania mieszkania, w którym Cię nie ma. Jeśli masz kiepsko izolowany dom lub nastała zima stulecia i ponowne nagrzanie trwa bardzo długo, ustaw grzanie na minimum. Chodzi o samo podtrzymanie temperatury, gdy jesteś poza domem. Wchodząc z mrozu i tak poczujesz przyjemne ciepło, niezależnie czy będzie to 18 czy 25 stopni.

21. Ogrzewaj się ciepłem sąsiednich mieszkań

Ciepło przenosi się także między mieszkaniami i możesz z tego korzystać. Sam zaczynam dość późno. Raz, że moi sąsiedzi zaczynają wcześnie i to czuć, dwa, po prostu wolę chłodniejsze temperatury, a w upałach się męczę. Gorąca sąsiadka sprawi też, że mimo całkowitego wyłączenia kaloryferów na czas Twojej nieobecności, mieszkanie nie wyziębi się.

I skończmy z tym nonsensem, jak bardzo jest to nie moralne i złodziejskie, to bzdura. Za ogrzewanie części wspólnych płacę tyle samo co moi sąsiedzi, tylko że ich mieszkania mają z korytarzem styk na długości 12 metrów, a moje narożne tylko 2 metrów (praktycznie same drzwi i szafa). Mimo, że płacę tyle samo, dostaję jedynie ułamek ciepła z części wspólnej i wiesz co? Nie krzyczę, że to nieuczciwe, bo wyszedłbym na idiotę.

22. Kontroluj ogrzewanie części wspólnych

Skoro już patrzysz na mnie nieprzychylnym okiem, bo ogrzewam się za nie swoje, to przypilnuj tego, za co płacą wszyscy. Grzejniki nie muszą grzać na maksa, wystarczy by było ciepło, nie gorąco. Okna nie powinny być otwarte i zawsze zamykaj za sobą (a jeśli trzeba, także za innymi) drzwi.

23. Gotuj

Mieszkania nie ogrzewa się tylko grzejnikami i prowadzącymi do nich rurami. W zimę gotowanie opłaca się bardziej niż w lato. Gorący posiłek nie tylko rozgrzeje Cię od środka, samo gotowanie, smażenie czy pieczenie przyczynia się do podnoszenia temperatury.

Jeśli po gotowaniu musisz wietrzyć kuchnię, to wypuść powietrze na resztę mieszkania. Jeżeli zapach zamiast apetycznego jest nie do zniesienia, czas oszczędzone na ogrzewaniu pieniądze zainwestować w lekcje gotowania.

Działaj z głową

Te wszystkie porady nie mają na celu zrobienia z Ciebie Eskimosa, wybierz te, które Ci odpowiadają. Zmniejszaj temperaturę stopniowo, zamiast nagle o kilka stopni. Nagły zryw odwagi prędzej wpędzi Cię co w przeziębienie niż oszczędności.

Podobne teksty

Skomentuj

4 komentarze

Anatol 29 października 2019 - 19:03

Faktycznie mieszkając w domu zderzam się z innymi problemami.
Ja akurat zdecydowałem się na ogrzewanie domu pompą ciepła. Zaczyna się 5’ta zima takiego grzania i jak na razie jestem bardzo zadowolony.
Niedługo zamierzam zamontować instalację fotowoltaiczną, co dodatkowo w perspektywie kilku lat powinno zmniejszyć koszty ogrzewania prawie do zera. Jak wyjdzie, zobaczmy 🙂

Odpowiedz
Rafał Walaszek 29 października 2019 - 22:56

Część porad na pewno jest uniwersalna do obu rozwiązań, ale specjalnie zaznaczyłem, że tekst dotyczy głównie mieszkań.

Fotowoltaika będzie opłacać się coraz bardziej, nie tylko ze względu na spadek cen, ale też coraz większą sprawność energetyczną w kolejnych generacjach paneli. Sam przy projekcie domu zamierzam wkomponować to konstrukcyjnie, a warto o tym pamiętać, bo jest to dodatkowy ciężar, który nie może być zamontowany na każdym stojącym już budynku.

Odpowiedz
Anatol 30 października 2019 - 05:51

Wbrew pozorom nie waży to aż tak dużo. Stelaże są aluminiowe, sam panel to sporo poniżej 20 kg. Opłacalność już mocno wzrosła z powodu tzw. 5000+ i możliwość odliczenia całej instalacji od podatku. Okres zwrotu spadł dzięki temu z około 9-10 lat do około 6-7 lat i to zakładając że ceny prądu nie będą drastycznie rosły. Jeśli będą, zwróci się jeszcze szybciej.

Odpowiedz
Rafał Walaszek 30 października 2019 - 19:32

Dokładnych wyliczeń nie robiłem pod względem wagi, ale zwrócił mi na to uwagę prezes ML System podczas rozmowy na GPW. Część budynków po prostu nie jest przystosowana konstrukcyjnie do takiego ciężaru na dachu i wtedy proponuje się np. zadaszenie tarasu. Ale to problem głównie starszych domów lub wręcz kiepskiego projektu.

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej