fbpx

Oszczędny czy skąpy? Sprawdź, czy nie przesadzasz

przez Rafał Walaszek

Uważasz, że oszczędzasz normalnie, a jednak inni mają Cię za skąpca? Może zamiast praktykować rozsądne oszczędzanie, zmieniasz się w dziada i nawet o tym nie wiesz? Zaraz przekonasz się jak jest z Tobą naprawdę.

Osobowość a skąpstwo

Największy wpływ na Twoje finanse ma charakter i dyscyplina. Od nich zależy czy będziesz potrafił sprostać postawionym celom i nie odpaść przy pierwszej porażce. Tylko, czy jeśli potrafisz oszczędzać każdy grosz, to główną cechą charakteru nie jest skąpstwo? Niekoniecznie.

To, że Twoim bohaterem z dzieciństwa był Ebenezer Scrooge albo Sknerus McKwacz, nie oznacza zaraz, że będziesz na wszystkim dziadował. Rozsądne oszczędzanie nie oznacza kupowania jak najmniej i jak najtaniej. Możesz nadal trzymać finanse w ryzach i pozwalać sobie na odrobinę szaleństwa.

Twój charakter i to, jak nad nim panujesz będzie determinować wynik. Możesz być odpowiedzialny finansowo ale podchodzić do tego na zdrowych zasadach lub patrzeć na każdy grosz jak Golum. To Twój wybór.

Cel oszczędzania

Nie muszę tłumaczyć dlaczego warto oszczędzać. Oprócz tego, że szkoda przepłacać, każdy ma swój cel. Każdy cel jest inny. I każdy cel jest dobry (jeśli nie krzywdzi Ciebie lub innych). Niezależnie czy chcesz kupić sobie mieszkanie, samochód, wyjechać na wakacje czy setną parę butów. Masz prawo cieszyć się z dowolnej rzeczy w życiu i nie daj sobie powiedzieć, że jest inaczej. Jedni kolekcjonują znaczki za 1 zł, inni buty za 800 zł. Wiesz czym się różnią? Niczym.

Oprócz kwot, które wydają, nie różnią się niczym. Lubią kolekcjonować i sprawia im to szczęście, to ważna część ich życia. Dlaczego mieliby sobie tego odmawiać? W imię wydatków, mających więcej sensu? Rozsądniejszych? Według kogo? Ciebie? A kim Ty jesteś, żeby mówić innym, na co wydają pieniądze, które to oni zarobili?

Kupno mieszkania nie jest w niczym ważniejsze od kupna kolejnego znaczka do klasera. To tylko Twoje zdanie, ktoś inny może mieć gdzieś, gdzie żyje, ważne by miał gdzie przechowywać swoją kolekcję.

Cele finansowe są różne. Jedne bardziej się opłacają, inne dają więcej radości. Mi sporo radości dałyby nieruchomości z których miałbym stabilny dochód, ale też egzotyczne auto generujące znaczne koszty. Jak myślisz co się bardziej opłaca? A teraz odpowiedz co da mi więcej radości. W obu przypadkach się mylisz, bo mnie nie znasz. Tak jak ja nie znam Ciebie. Dlatego nie będę Ci mówił, że Twoje wydatki są złe. Chyba, że mogą zrobić Ci kuku, wtedy Ci powiem, słowo.

Sens oszczędzania

Jaki jest w takim razie sens oszczędzania, skoro mówię Ci, że Twoje wydatki są w porządku? Cóż, żeby wydać, najpierw musisz mieć co. Oczywiste staje się więc, że do kupna nowych butów potrzebne jest odłożenie odpowiedniej sumy. Ale co w sytuacji gdy nie wiesz jeszcze jaki masz cel albo już go osiągnąłeś, a na horyzoncie brak kolejnego?

Możesz po prostu nadal oszczędzać. Nie ma nic złego w oszczędzaniu na maksa, czyli odkładaniu wszystkiego po opłaceniu niezbędnych kosztów życia. Jeśli Ci to pasuje i nie próbujesz nikogo ugryźć, gdy zaprasza Cię do knajpy na obiad to jest ok. Złe jest natomiast wydawanie wszystkiego tylko po to, by pozbyć się kasy. Jeżeli do tej pory zostawało Ci miesięcznie kilka stów na Twój cel, a po jego spełnieniu, po prostu rozwalasz to na głupoty, to jest właśnie zły wydatek. Znam całą masę ludzi, wydających pieniądze tylko dlatego, że im zostało. W jakim celu? Tylko po to, żeby pozbyć się kasy? Totalny bezsens.

Zamiast tego możesz zabezpieczyć swoją przyszłość budując chociażby poduszkę finansową lub po prostu odkładać te pieniądze na kolejny cel. Gdy się pojawi, będziesz gotowy, nie będziesz musiał odkładać go w czasie. Jeżeli nie wiesz co zrobić z pieniędzmi to poczekaj aż się dowiesz. Nie musisz na siłę znajdować im zajęcia już teraz.

Zabezpieczenie finansowe jest ważne, dla mnie nawet bardzo. Szczególnie, że z wielu pieców jadłem chleb, a czasem się nie zjadło, bo nie było. Każdego zachęcam do choć minimalnego zabezpieczenia jak fundusz awaryjny. Rozumiem natomiast, że możesz nie chcieć tego robić albo jesteś już zabezpieczony i rozmawiamy tylko o nadwyżkach.

Sensem oszczędzania nie jest oszczędzanie samo w sobie. Nie jest to też fakt posiadania pieniędzy, bo te, tracą na wartości przez inflację. Sens oszczędzaniu nadajesz sam.

Cel wydawania

Jak już wiesz, każdy cel jest dobry, bo daje Ci szczęście. Będziesz szczęśliwy wyjeżdżając w kolejną podróż? Świetnie! Ja jestem domatorem i nie lubię podróżować. Nie znaczy to jednak, że uważam Twój wydatek za głupotę albo każę Ci wynająć namiot zamiast pięciogwiazdkowego hotelu, bo tak jest taniej. Wkracza tu złe podejście większości ludzi. Wartościowanie wydatków, najczęściej cudzych.

Jak można kupić tak drogi samochód, albo wydać 800 zł na buty! No cóż, na to przecież oszczędzaliśmy, dlaczego nagle mamy z tego rezygnować? Przez cudzy ból tyłka? Daj spokój. Doradzam najpierw zabezpieczenie się, ale wybór należy do Ciebie, a mi nic do tego.

Nie ma nic złego w odmawianiu sobie kawy na mieście, jak już pisałem w tekście efekt latte, tylko po to, by kupić sobie wypasiony ekspres do kawy za kilkanaście tysięcy złotych. Tu nie ma żadnej sprzeczności. Oszczędzasz w jednej sferze, by móc wydawać w innej.

To społeczeństwo, a często nasze najbliższe otoczenie wywiera na nas presję. Są pewne schematy w grupach, odbijające się na Twoich finansach. Sfery wydatków powiązane z przynależnością do grupy. Nie masz ochoty na te wydatki, a inni krzywo na Ciebie patrzą? Nie ma żadnego powodu do zmian. Wytłumacz im czemu na tym akurat oszczędzasz albo odetnij się od ludzi, którzy zamiast Cię zrozumieć wydają wyrok – sknera.

Dlaczego tak chętnie zagląda się innym do portfela? Szczególnie tym, którzy mówią, że oszczędzają? Jaki sens ma podważanie ich wydatków?

Oszczędzanie nie polega na wysysaniu całej radości z życia i umieszczania jej na lokacie. To balansowanie między tym, ile możemy wydać i ile mieć z tego korzyści.

Oszczędny czy skąpy?

Czym jednak różni się sknera od człowieka oszczędnego? Drobnymi niuansami układającymi się w całość. To tylko kilka z różnic, byś na szybko ocenił, czy jesteś dziadem czy jednak wszystko z Tobą w porządku.

SkąpyOszczędny
Nie ma żadnego celu, oprócz samego posiadania gotówkiMa konkretny cel
Kieruje się tylko najniższą cenąStawia na stosunek ceny do jakości
Skąpstwo jest dotkliwe dla innychJego oszczędzanie nie wpływa na innych
Narzuca innym jego sposób oszczędzaniaWie, że każdy oszczędza w miarę własnych możliwości i potrzeb
Negocjuje ceny wymagając obniżki cen od sprzedawcyRozumie interes obu stron
Oszczędza kwoty niewspółmierne do wysiłkuWie, kiedy oszczędzanie się nie opłaca
Zachowuje się żenującoWie kiedy należy odpuścić
Budzi tylko negatywne emocjePotrafi mieć pozytywny wpływ na innych

Nie oceniaj innych

Nie znając ich. Ocena ludzi na podstawie ich wydatków jest powszechna. Pamiętasz, jak przed chwilą pisałem o kolekcjonerach butów po 800 zł? Co sobie pomyślałeś? Czemu kupują tak drogie obuwie? Przecież Twoje za 150 zł od kilku sezonów są jak nowe. A oni mają tyle par, że pewnie w nich nawet nie chodzą! Może w ten sposób zabezpieczają swój kapitał, bo to rzadkie modele, które teraz są warte wielokrotnie więcej? Co jeśli sprzedadzą swoją kolekcje 5 razy drożej niż ją kupili? Nadal uważasz to za głupie wydatki?

Nie mierz innych własnymi osądami. Nie wiesz o nich wszystkiego, nie znasz całej sytuacji. Tak samo mogę zjechać od góry do dołu Ciebie. Tylko co to da? Nic. Ludzie są różni. Mieli inne doświadczenia, wychowywali się w inny sposób, mają różne zarobki, więc i inne wydatki. Każdemu wedle potrzeb i możliwości.

Nie bądź przekonany o słuszności jednego rozwiązania. To co pasuje Tobie, nie musi innym. Skup się na ocenie siebie samego. Możesz z tego dużo wyciągnąć, w przeciwieństwie do osądzania innych.

Podobne teksty

Skomentuj

2 komentarze

Anatol 11 sierpnia 2019 - 16:17

Ty to rozumiesz, ja to rozumiem. Większość ludzi wokół niestety nie. Pozostaje edukacja i niestety twardy tyłek i twarda psychika, żeby nie reagować na złośliwe docinki i uszczypliwe uwagi na temat skąpstwa, które w rzeczywistości jest właśnie oszczędnością 🙂

Odpowiedz
Mirela 28 września 2019 - 23:11

Przerabiałam to ostatnio ze znajomą, ktora totalnie nic nie robi w kwestii oszczedzania. Laska ma 35 lat i totalna nieswiadomosc, z która jak mowila jest jej dobrze. OK – ma wybor. Pozniej dopiero zaczela sie zastanawiac i powolywac na ppk jako opcje, w ktora weszla. I dobrze – lepsze to niz nic ale z jej mozliwosciami moglaby ogarnac jakas dodatkowa inwestycje

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej