fbpx

W jakiej taryfie jest najtańszy prąd?

przez Rafał Walaszek

Na wysokość rachunku wpływ ma nie tylko zużycie prądu, ale też to, kiedy go używamy, dlatego warto dobrać pasującą do siebie taryfę. Czy w ogóle wiesz, czym są taryfy oferowane przez dostawców prądu? Czy przy podpisywaniu umowy zawracałeś sobie tym głowę? Czy wiesz, jak w ciągu doby zużywasz energię? Jeśli odpowiedziałeś na któreś z tych pytań nie, to jesteś w większości, której wszystko jedno. Ale Tobie nie powinno być wszystko jedno.

Z poprzednich wpisów wiesz już jak odczytywać rachunek za prąd i co się na niego składa, pozostała jednak kwestia taryfy, według której będziesz się rozliczać. Z umową o dostarczanie energii mamy do czynienia przeważnie raz w danym miejscu zamieszkania, przy budowie lub naszej przeprowadzce. Nigdy później nie jest to dla nas istotne, prąd jest, to jest super. Większość osób ma umowę na taryfę G11, czyli domyślną – całodobową. Ale wybór jest znacznie większy i powinniśmy dobrać coś pod siebie.

Rodzaje taryf energetycznych

Taryfy to plany cenowe energii elektrycznej obowiązujące w danych przedziałach godzin i dni. Dopasowanie taryfy do własnych potrzeb może być kluczowe dla obniżenia naszych rachunków za prąd. Każda taryfa należy do pewnej grupy taryfowej zależnie od odbiorcy. 

  • Grupa G jest kierowana do gospodarstw domowych
  • Grupa C do małych i średnich firm
  • Grupa B do dużych firm czy hoteli
  • Grupa A kierowana do największych odbiorców jak duże zakłady produkcyjne
  • Grupy C, B i A są zasilane odpowiednio napięciem niskim, średnim i wysokim

Na potrzeby tego artykułu skupimy się tylko na gospodarstwach domowych zaliczających się do grupy G.

Co oznacza nazwa taryfy energii?

Pierwszy znak: G, A, B lub C to rodzaj odbiorcy.
Drugi znak: 1 lub 2 odnosi się do mocy umownej, gdzie 1 oznacza moc nie przekraczającą 40 kilowatów, 2 oznacza moc powyżej 40 kilowatów.
Trzeci znak: 1, 2, 3 lub 4 oznacza liczbę stref czasowych, gdzie 1 to jedna strefa czasowa, 2 to dwie strefy czasowe np. dzienna i nocna.
Czwarty znak: „a” oznacza podział na strefy szczytowe i pozaszczytowe, „b” to podział na strefę dzienną i nocną, natomiast „w” jest podziałem na strefę nocną i dzienną, jak w przypadku „b”, dodaje jednak niższe ceny w weekend.

Rozkodujmy więc coś dla przykładu. Co będzie oznaczać taryfa G11? To gospodarstwo domowe o mocy umownej do 40 kW ze stałą ceną przez całą dobę. A co znaczy taryfa C12b? To mała firma korzystająca z sieci o niskim napięciu, gdzie moc umowna nie przekracza 40 kW i korzysta z podziału na dwie strefy czasowe – dzienną i nocną.

Jakie taryfy są dostępne na rynku?

G11 – taryfa jednostrefowa (całodobowa)

To najczęściej spotykana taryfa w naszym kraju. Cena za energię elektryczną jest stała przez całą dobę i każdego dnia tygodnia.

G12 – taryfa dwustrefowa (godzinowa)

Ta taryfa rozdziela opłaty na dwie części, szczytową i pozaszczytową.
Wyższa cena szczytowa obowiązuje od 6:00 do 13:00 i od 15:00 do 22:00.
Niższa cena pozaszczytowa obowiązuje przez resztę doby, czyli od 22:00 do 6:00 oraz od 13:00 do 15:00.
Jest to stały podział w każdym dniu tygodnia. Cena szczytowa jest wyższa niż cena taryfy G11, cena pozaszczytowa jest niższa niż cena taryfy G11.

G12w – taryfa dwustrefowa (godzinowa i tygodniowa)

Wariant taryfy G12. Od poniedziałku do piątku obowiązują godziny wspomniane w taryfie G12, w soboty, niedziele i dni świąteczne obowiązuje natomiast niższa cena – pozaszczytowa.
Ceny szczytowe i pozaszczytowe taryf G12 i G12w nie muszą być takie same.

To główne taryfy obowiązujące w całej Polsce. W zależności od dostawcy możemy mieć dostęp do innych taryf jak G12n (G12 rozszerzone o niedziele) czy G13 (okresy przedpołudniowy, popołudniowy i nocny). Nie są one jednak dostępne u każdego dostawcy, tak jak powyższe trzy taryfy, dlatego je pomijam.

Warto pamiętać, że ceny taryf kontroluje URE – Urząd Regulacji Energetyki. Nie mogą one być dowolnie kształtowane przez dostawców, muszą oni przestawić swoje oferty do URE, który może je przyjąć lub nie.

Prąd budowlany

Jeśli dopiero budujesz swój dom, to nie jesteś traktowany jako gospodarstwo domowe i nie możesz korzystać z taryfy G, jest to zabronione. W ramach prądu budowlanego możesz korzystać z taryf C11, C12a i C12b, czyli tych dla firm, są one droższe od tych z grupy G dla gospodarstw domowych. Z taryfy G będziesz mógł skorzystać dopiero, gdy przedstawisz dokument odbioru nieruchomości. Warto to zrobić jak najszybciej, by obniżyć koszty energii elektrycznej.

Budowę możesz zasilać przyłączem docelowym, czyli takim, jakie zasila już zamieszkany dom (instalacja i licznik) lub przyłączem tymczasowym (bez licznika). Jeżeli budujesz przy użyciu przyłącza tymczasowego, to jesteś rozliczany według taryfy budowlanej. Jeśli zasilasz jednak budowę z przyłącza docelowego, to działasz nielegalnie, chyba, że korzystałeś z taryfy budowlanej i dopiero po zakończeniu budowy zmienisz ją na zwykłą.

Która taryfa jest najtańsza?

Ta, która najbardziej odpowiada naszemu stylowi życia. Wszystko zależy od pory dnia, w której najintensywniej korzystamy ze sprzętów domowych. Jeżeli równomiernie w ciągu dnia korzystasz ze sprzętów elektrycznych, pozostań przy G11. Jeśli masz schemat dnia, gdzie całą noc przesiadujesz na komputerze, przy okazji zerkając na telewizor z serialem, do tego jeszcze gotujesz na płycie indukcyjnej i robisz pranie, a w godzinach szczytu śpisz i z niczego nie korzystasz – wtedy G12 może być dla Ciebie dobrym wyborem. Pamiętaj, że taryfa musi być dostosowana do Ciebie, nikt nie zna Cię lepiej niż Ty sam.

Ile kosztuje dana taryfa?

Oferty cenowe dla poszczególnych taryf u największych krajowych dostawców prądu prezentują się następująco.

Tabela pokazuje tylko i wyłącznie koszt energii czynnej (brutto) i nie zawiera się w tej cenie żadna inna opłata zarówno zmienna jak i stała. Sprawdź jak obliczyć prawdziwy koszt prądu. Wszystkie te opłaty doliczane są w zależności od naszego zużycia w kWh lub jako opłaty stałe. Kilka taryf, kilku dostawców, kilka opłat, to daje setki możliwości i materiał na krótką książkę, a nie wpis na bloga. Dlatego ograniczam się tylko do kosztów energii czynnej – prądu.

Pamiętaj, że ceny są aktualne w momencie pisania artykułu. W momencie, w którym go czytasz mogą być zupełnie inne. Na końcu wpisu znajdziesz kalkulator, gdzie możesz wpisać obecne ceny, a on zrobi za Ciebie resztę.

Warto dokładnie przeanalizować tabelę. W taryfie G11 rozpiętość ceny to nawet ponad 10%, a pozaszczytowa cena Innogy ustępuję całodobowym ofertom tylko z Innogy i Tauronu. W przypadku PGE, Enea i Energa bardziej opłaca się mieć taryfy G11, niż korzystać tylko pozaszczytowo z G12 lub G12w od Innogy. Natomiast patrząc na samą taryfę G12w można zauważyć, że Enea ma prawie dwa razy niższą cenę poza szczytem niż Innogy, choć cena szczytowa też jest wyraźnie wyższa. Natomiast w taryfie G12 pozaszczytowa oferta Enea nadal miażdży Innogy, choć cena szczytowa jest niemal identyczna.

Należy jednak wziąć pod uwagę dodatkowe opłaty oraz ich wysokość, sam koszt prądu nie stanowi gwarancji niższego rachunku. Proszę nie sugerować się samą tabelką, to byłoby zbyt proste, niestety.

Jak sprawdzić, która taryfa jest dla mnie odpowiednia?

Do wyboru są trzy rozwiązania.

W pierwszym przypadku po prostu wiemy, kiedy korzystamy najwięcej ze sprzętów działających dzięki energii elektrycznej, jest to związane z naszym trybem życia, stałe i łatwe do określenia.

Druga możliwość to spisywanie licznika według godzin podziału taryf, czyli musimy spisać licznik o 6:00, 13:00, 15:00 i 22:00. Dzięki temu możemy sprawdzić, ile prądu zużyliśmy w godzinach szczytowych, a ile w pozaszczytowych i sprawdzić, czy opłaca się nam taki sposób rozliczania bardziej niż taryfa całodobowa. Jednak jest to metoda strasznie czasochłonna, dlatego przejdźmy do kolejnej.

Trzecia możliwość to zdalny odczyt licznika. PGE, Energa i Tauron dają nam możliwość zdalnego odczytu danych przez panel klienta lub specjalną aplikację. Innogy oraz Enea nie mają niestety takich funkcji, mam nadzieję, że pójdą za resztą i ułatwią klientom życie. Po co wstawać o 6:00 do licznika, jeśli można sprawdzić jego stan w telefonie i dalej spać?

Pamiętaj przy tym, byś podczas spisywania licznika korzystał ze swojego domu normalnie. Wiele osób podświadomie chce przekonać się, że zmiana będzie miała sens i korzysta intensywniej ze sprzętów elektronicznych w godzinach poza szczytem oszukując własne pomiary. Pamiętaj, że oszukujesz w ten sposób sam siebie, przecież po zmianie taryfy i tak wrócisz do stałego przebiegu dnia, a może okaże się, że właśnie wpędziłeś się w wyższe rachunki? Nie oszukuj, to nic nie da.

Obliczenia

Osobiście nie jestem w stanie stwierdzić, czy pasuje mi inna taryfa niż G11. Pracuję nieregularnie, czasem od 7:00, a czasem od 9:00, potrafię wrócić do domu o 12:00, ale i o 18:00. Jeśli mam wolne to siedzę całą noc, do 5:00 lub 6:00 nad ranem, innym razem padnę o 19:00, a wstanę o 4:00. No reguły ze mną nie ma, więc trzymam się G11.
Odczytu zdalnego nie mam, a wejście do licznika każdorazowo musiałaby mi otwierać ochrona. Lubimy się, ale jeśli będę ich męczył o otwieranie drzwi do licznika 4 razy dziennie, przez 30 dni, to mnie chyba znienawidzą. Dziękuję, nie skorzystam.

Dlatego na potrzeby obliczeń wezmę rachunek z ostatnich 6 miesięcy.

Zużyłem 919 kWh w ciągu 176 dni, to 5,22 kWh dziennie, co daje 0,2176 kWh w ciągu godziny. I taką wartość godzinową podstawię do taryf.

Przedziały czasowe:
22:00 – 6:00 – 8 godzin * 0,2176 kWh = 1,7408 kWh
6:00 – 13:00 – 7 godzin * 0,2176 kWh = 1,5232 kWh
13:00 – 15:00 – 2 godziny * 0,2176 kWh = 0,4352 kWh
15:00 – 22:00 – 7 godzin * 0,2176 kWh = 1,5232 kWh

Skoro mamy już obliczone zużycie w poszczególnych taryfach, czas przeliczyć to na potencjalnie poniesione koszty u każdego z dostawców. Cały czas pamiętamy, że obliczenia odnoszą się tylko do równomiernego zużycia energii w ciągu całego dnia. Przy nieregularnym używaniu urządzeń elektrycznych wyniki będą zupełnie inne.

Podsumowując koszt tygodniowy, najlepiej wypadł w taryfie G12w w Tauronie – 10,11 zł. Mimo, że energia była użytkowana równomiernie przez cały tydzień, gdybyśmy używali jej w taryfie całodobowej G11, czyli teoretycznie lepiej dopasowanej do zakładanego zużycia, to byłby to strzał w kolano. Przy takiej dysproporcji kosztów, zmiana sposobu użytkowania prądu na bardziej pasujący do taryfy mógłby przynieść jeszcze większe oszczędności. Najgorzej wypadła oferta od Innogy w taryfie G12w, a także w każdej innej.

Najlepsza taryfa dla danego dostawcy:
Innogy: G11, różnica między najdroższą a najtańszą taryfą: 20 gr
PGE: G12, różnica między najdroższą a najtańszą taryfą: 35 gr
Energa: G12w, różnica między najdroższą a najtańszą taryfą: 32 gr
Tauron: G12w, różnica między najdroższą a najtańszą taryfą: 2,26 zł to aż 18% taniej
Enea: G12w, różnica między najdroższą a najtańszą taryfą: 55 gr

Jak widać nie ma wcale reguły, która taryfa będzie automatycznie najtańsza, teoretycznie powinna to być G11 ze względu na równomierne zużycie prądu w ciągu całego dnia. Obliczenia jednak tego nie potwierdzają. Pamiętaj, że wszystko zależy od Twojego stylu życia – kiedy i ile zużywasz prądu zarówno w ciągu doby jak i tygodnia.

Jak zmienić taryfę energii elektrycznej?

Do zmiany taryfy wystarczy aneks do umowy, nie jest konieczne podpisanie nowej umowy z naszym sprzedawcą prądu. W zależności od dostawcy taryfę będziemy mogli zmienić tylko co jakiś czas, np. raz w roku. Zmiana taryfy może też wymagać wymiany licznika energii, np. przy przejściu z taryfy całodobowej na dwustrefową. Nie jest to jednak konieczność w każdym takim przypadku, niektóre z nowoczesnych liczników wymagają tylko wizyty serwisanta, który ustawi na nim odpowiednią taryfę. 

Sama zmiana taryfy nie wiąże się z żadnymi kosztami po naszej stronie, zarówno aneksy w umowie, jak i wymiany liczników odbywają się na koszt dostawcy energii. 

Jeśli już zdecydujesz się na zmianę taryfy, to pewnie zostaniesz zbombardowany mailami i telefonami o nowej fantastycznej ofercie specjalnie dla Ciebie. I specjalnie dla Ciebie będzie zawierać jakieś podejrzane opłaty, których wcześniej nie było, jak na przykład opieka elektryka za kilka złotych miesięcznie, ale za to dostaniesz gwarancje niższej ceny na np. 24 miesiące. Nie daj się nabrać. Jeżeli uważasz, że oferta może się opłacać, poproś o kontakt w innym terminie i na spokojnie przelicz czy to się opłaca. Wisząc na słuchawce działasz pod presją i możesz zgodzić się na coś, co w ogóle nie jest Ci potrzebne. To standardowa sztuczka w call-center. Szybkie zasypanie klienta dużą ilością informacji, głównie o bonusach, oczywiście płatnych, ale jeśli sam się nie zapytasz, to się tego nie dowiesz. W większości wypadków, im prostsza umowa tym lepsza.

Skoro wiesz już jak sprawdzić, ile będzie kosztować Cię dana taryfa, to może czas ją zmienić?

Policz to sam – gotowy kalkulator

Podobne teksty

Skomentuj

37 komentarzy

Ada 3 września 2019 - 11:52

Szukam najtańszego sprzedawcy prądu na terenie Warszawy. Mój obecny niestety mi nie podpasował i myślę, żeby go zmienić.

Odpowiedz
Nikola 10 września 2019 - 20:10

Również jestem na etapie poszukiwania dostawcy prądu, korzystne ceny są ważne, ale istotne dla mnie też jest to aby była gwarancja ochrony przed podwyżkami. Nigdy nie wiadomo kiedy ceny pójdą w górę :/

Odpowiedz
joanna 11 września 2019 - 11:01

ja szukam takiego,żeby nie robił podwyżek co rusz .

Odpowiedz
Anita 11 września 2019 - 16:03

To musisz mieć w umowie gwarancję ceny na cały okres umowy. Swoją drogą super kalkulator!

Odpowiedz
damiand 11 września 2019 - 18:06

A czy to trochę nie jest tak, że teraz każda firma nowym klientom proponuje takie „zamrożenie cen” na starcie?

Odpowiedz
Anita 11 września 2019 - 23:45

Teraz to może i tak, ja to zmieniałam już dawno temu, ale niedługo mi się kończy umowa i się zastanawiam nad zmianą czy będzie się opłacać.

Ada 14 września 2019 - 20:10

@damiand możliwe, że masz rację, jednak wydaje mi się, że oferują mimo wszystko na różny okres czasu. Jedni na rok, inni dwa, a to już brzmi dobrze 😀 @Anita a masz już upatrzonego sprzedawcę czy jeszcze przeglądasz oferty?

opal 15 września 2019 - 18:50

@anita kazda zmiana dostawy jest na nasz duży plus, bo zaproponują Ci lepszą ofertę, żeby Cie zachęcić. 🙂
@Ada ja aktualnie szukam. Slyszałem że oferują niezmienność ceny niektórzy dostawcy. Dobre zabezpieczenie bo nie wiadomo co się stanie ze stawkami.

joanna 18 września 2019 - 10:03

@opal, i tu masz racje, jako nowy klient będziesz miał lepsza ofertę. Nie ma się co przywiązywać. łatwo jest zmienić operatora

Ada 18 września 2019 - 11:54

@opal tutaj muszę się z Tobą zgodzić, ale ileż można zmieniać tych sprzedawców, haha 😀 @opal byleby tylko cena była adekwatna, niektórzy ceny to chyba z kosmosu biorą ;/

joanna 18 września 2019 - 10:01

a to nie jest takie oczywiste. Już pare razy było hasło stałej ceny , i stała cena zostawała, tylko ,np opłata handlowa razy 3

Odpowiedz
Aska 19 września 2019 - 18:37

@joanna w takich wypadkach chyba trzeba czytać dobrze umowę, no i przede wszystkim ze zrozumieniem.
@Ada nowi klienci zawsze mają dobre oferty na start, i tu już nawet nie mówię o dostawcach prądu, tylko ogólnie. Dlatego nie ma co się przywiązywać, jak jest źle to trzeba spadać i szukać gdzie lepsze warunki.

joanna 20 września 2019 - 10:25

No nie zawsze. Przyznaj szczerze,czy wyszukałaś w umowie sformowania o tym ,że na przestrzeni lat , czy miesięcy jest możliwość podniesienia cen? Lub,czy na to zareagowałaś? Ja rozumiem,że ceny się zmieniają pod wieloma czynnikami ,ale jak do tego dołozymy bezczelnośc dostawców robi się niefair

damiand 22 września 2019 - 22:57

@Ada, wiesz np. w moim przypadku nie mam za dużego wyboru bo jeżeli dobrze się orientuję to w Warszawie mam 2 firmy zajmujące się prądem. Może 3. Nie wiem jak jest w innych częściach Polski ale pewnie bardzo podobnie.
@joanna to jest taki rynek. Jeżeli chcesz mieć prąd w domu to musisz przystać na warunki jakie są Ci oferowane przez sprzedawcę z Twojego regionu. No niestety… nigdy nie jest idealnie.

Serta 23 września 2019 - 20:46

@damiand a słyszałeś o Lumi? Oni podobno działają na terenie Warszawy i mają całkiem ciekawą ofertę. Wiem, że moja siostra do nich się przeniosła i mówi , że wszystko jest spoko.
@damiand Możesz przystać na warunki, albo zmienić dostawcę 😛 No i obowiązkowo czytać umowy i to co małym druczkiem, bo potem okazuje sie, ze to najważniejsza część umowy 😛

Dera 11 września 2019 - 16:04

@Ada a co było nie tak z poprzednim dostawcą? Jeżeli potrafisz sprecyzować co Ci nie leżało to już masz połowę sukcesu, bo wystarczy poszukać kogoś z innymi warunkami 😉

Odpowiedz
jowisz 12 września 2019 - 18:58

@Dera wg mnie najważniejsza jest wysokość rachunków i ewentualna awaryjność 🙂
@Damiand takie zamrożenie cen jak mówisz jest bardzo popularne aczkolwiek mozna poszukać innej promocji 🙂

Odpowiedz
joanna 18 września 2019 - 10:04

dla mnie dotrzymanie warunków umowy , a nie balansowanie na jej kruczkach

Odpowiedz
jowisz 18 września 2019 - 11:03

@joanna niestety ale to coraz częsciej właśnie tak wygląda. Trafić na dobrego dostawcę trzeba się naszukać.

joanna 20 września 2019 - 10:27

Nie chodzi o szukanie. Dobry dostawca powinien sam się zareklamować z dobrej strony,a juz najlepszą dźwignią w tym wypadku są opinie klientów

damiand 22 września 2019 - 23:00

@joanna tylko weź pod uwagę, że ludzie są różni, a szczególnie nasz naród ma skłonność do przyczepiania się nawet do najmniejszych pierdół. Dlatego poleganie na opiniach innych zazwyczaj kończy się źle. W przypadku prądu wystarczy sobie samodzielnie skalkulować i przeliczyć zużycie na podstawie historii płatności i po krzyku. A często jest tak, że jest tylko jeden sprzedawca i nie masz wyboru.

Monika 23 września 2019 - 20:20

@damiand w jakim sensie ,że jest tylko jeden sprzedawca i nie mamy wyboru ? Przecież na rynku jest tego na prawdę sporo..
@joanna zgadzam się, jeżeli coś jest dobre, działa bez zarzutu , to ludzie sami to polecają. Jeden zadowolony klient to jeden następny, natomiast jeden niezadowolony to o 5 mniej potencjalnych.

Zuzka 12 września 2019 - 17:16

@Ada a czy taka zmiana dostawcy nie jest zbyt problematyczna ? W sumie na pewno trzeba sporo papierków wypełnić przed dokonaniem zmiany

Odpowiedz
Rafał Walaszek 13 września 2019 - 12:21

Zuzka, ostatnio zmieniałem Innogy na PGE Lumi. Wypełniłem wniosek online, umowa przyszła pocztą. Przeczytałem, podpisałem umowę oraz druk dla poczty (od razu odsyła podpisaną przeze mnie umowę do PGE) i tyle. Całość trwała 2-3 tygodnie. Nie musisz nawet iść do placówki, do wypełnienia wniosku wystarczy ostatnia faktura lub prognoza zużycia.

Aktualnie mają promocję gdzie przy użyciu numeru umowy innego uczestnika oboje (obecny i nowy klient) oszczędzają 50zł na kolejnym rachunku. Jeśli jesteś zainteresowana to sprawdź: https://lumipge.pl/poznaj-lumi/polecam, możesz użyć mojego kodu: UK/EE/201904/111091 – możesz go użyć do dowolnej oferty.

Tylko proszę przeczytaj najpierw umowę i warunki. Jeśli oferta nie jest dla Ciebie, to nie zapisuj się do niej tylko dlatego, że ja sam jej używam 😉

Odpowiedz
Wak 18 września 2019 - 10:06

zachęcające. I oferta dla nowych-przyjrzę się

Odpowiedz
damiand 22 września 2019 - 23:02

W przypadku warszawiaków coraz częściej słyszę o lumi. Chyba sporo osób znudziło juz przepłacanie za prąd i każdy zaczyna liczyć nawet złotówkę, bo nie oszukujmy się, ceny wszystkiego idą coraz dynamiczniej do góry.

Odpowiedz
Zuzka 24 września 2019 - 18:38

Czyli rozumiem, ze lumi ma konkurencyjne ceny wobec swoich rywali tak ? 😉 no niestety wszystko drożeje i chyba będzie jeszcze gorzej …

DoradcaOnlineLumi 15 września 2019 - 17:15

Witajcie!
W ramach kampanii informacyjnej mam przyjemność być Waszym doradcą online. Pozostaję do dyspozycji dla wszystkich zainteresowanych tematyką tańszego prądu. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, chętnie na nie odpowiem.
Szymon
Doradca Online Lumi

Odpowiedz
Zuzka 15 września 2019 - 19:11

Niestety jak to w naszym kraju ceny idą w górę. Zastanawiam się nad zmianą sprzedawcy, jednak boję się że nie poradzę sobie z papierkami i że będzie to zbyt długo trwało …

Odpowiedz
jowisz 18 września 2019 - 11:08

@zuzka myślę ze nie ma w tym nic trudnego. Znajdz dostawce, policz czy to Ci się opłaca, podpisz umowę i już 😛 tylko dkladnie czytaj bo oszustów nie brakuje!

Odpowiedz
krezjusz 22 września 2019 - 13:26

A jak to się liczy? Jak mam sobie policzyć czy oszczędzę na nowej umowie czy nie?

Odpowiedz
DoradcaOnlineLumi 23 września 2019 - 23:08

Witaj krezjusz,
Możesz to bardzo łatwo policzyć. Wystarczy że sprawdzisz jakie ilości prądu zużywasz. Takie informacje znajdziesz na swoich aktualnych rachunkach za prąd.
Pozdrawiam
Szymon
Doradca Online Lumi

DoradcaOnlineLumi 18 września 2019 - 23:42

Witaj Zuzka,
Zmiana zawsze jest warta zachodu jeżeli jest zmianą na lepsze! Jeżeli jesteś mieszkanką Warszawy to możesz skorzystać z jednej z przygotowanych przez Lumi ofert i pozostawić cały proces formalny nam. Wszystkie formalności załatwimy za Ciebie.
Pozdrawiam
Szymon
Doradca Online Lumi

Odpowiedz
Monika 19 września 2019 - 18:16

@DoradcaOnlineLumi co oznacza ” pozostawienie całego procesu formalnego nam ?” Czym się zajmujecie w takim układzie? Czy jest to ryzykowne dla klienta?

Odpowiedz
krezjusz 22 września 2019 - 13:25

Przecież to proste sformułowanie. Załatwiają ci przeniesienie umowy i tyle. Co mają niby innego zrobić?

krezjusz 22 września 2019 - 13:28

A to nie lepiej pójść osobiście i sobie dogadać ze sprzedawcą nowym jak wygląda taki proces przenisienia umowy?

Odpowiedz
DoradcaOnlineLumi 23 września 2019 - 23:02

Witaj Zuzanno,
Jeżeli jesteś mieszkanką Warszawy to możesz przestać obawiać się o stronę formalną. W Lumi dopełniamy wszelkich formalności za naszych Klientów. Wystarczy podpisać umowę wraz z pełnomocnictwem i po okresie 30 do 60 dni cieszyć się nową, niższą ceną prądu.
Pozdrawiam
Szymon
Doradca Online Lumi

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej