fbpx

Jesteś wrogiem własnych pieniędzy

przez Rafał Walaszek

Kto jest Twoim największym przeciwnikiem w walce o lepsze życie? Rząd i jego podatki? Pracodawca niedający podwyżki? Bank łupiący Cię kredytem? Nie, to Ty jesteś największym wrogiem swoich pieniędzy…

Tak, dobrze przeczytałeś. Ty jesteś największym wrogiem Twoich pieniędzy, a przez to siebie samego. No już, odpuść tę krzywą minę, zastanów się przez chwilę. Kto Cię zmusił do kupna tego swetra, którego nawet nie założyłaś? Dlaczego wymieniłeś telefon po roku, choć oprócz zachcianki nie było takiej potrzeby? Kumpel ma nowszy, więc i Ty musisz mieć lepszy, bo siara? Dlaczego narzekasz na kredyt, choć podpisałeś umowę bez jej pełnego zrozumienia?

Twoje decyzje. Twoja wina.

„Ale gdybym miał więcej pieniędzy to…” To nic by się nie zmieniło. Czy po otrzymaniu podwyżki w pracy zostaje Ci więcej? Nie, wpadłeś w inflację stylu życia. Im więcej zarobisz, tym więcej wydasz. To może 500+ na dziecko, wyprawka czy cokolwiek innego pomoże? To kasa na konkretny cel!

I gdzie podziały się te pieniądze? Nie ma, prawda? Rozeszły się. Nie wiesz gdzie. Może gdybyś prowadził budżet domowy, to byś wiedział. Ale nie wiesz, bo jak zwykle nie chce Ci się o tym myśleć. Później się tym zajmiesz, teraz masz tyle na głowie…

Nigdy się tym nie zajmiesz i zawsze będziesz szukać winnych.

Radziłaś sobie bez podwyżki czy 500+, może dużo z tego nie zostawało albo nawet nic, ale radziłaś sobie. Co dzieje się w Twojej głowie, że po otrzymaniu dodatkowej kasy nadal nic Ci nie zostaje? To nie jest problem dziury w portfelu, to problem Twoich decyzji.

Utarłeś sobie w głowie, że nie da się oszczędzać i budować majątku, a w tym kraju tylko złodzieje się dorabiają. Tak mocno w to wierzysz, że nawet gdy masz okazję na zmiany, nie korzystasz z możliwości. Podejmujesz te same wybory co zawsze. I skutki są takie jak zawsze.

Podatków nie zmienisz, pracę możesz, kredytu brać nie musisz. To wszystko Twoje decyzje. 

Podobne teksty

Skomentuj

2 komentarze

Ania 3 października 2019 - 13:12

Kredytu brać nie musisz? Szczęściarz. Ja chcąc mieć własne mieszkanie, musiałam. Nie stać mnie na zakup za gotówkę!!!!

Odpowiedz
Wiktoria 4 października 2019 - 01:47

Myślę, że to nie do końca tak jest. W dalszym ciągu wzięcie kredytu na mieszkanie jest bardziej opłacalne od wynajmu, szczególnie z dziećmi. Nie każdy ma to szczęście, żeby odziedziczyć lokum po dziadku lub babci. Także faktycznie kredyt bierzesz z wyboru, ale jest to ta lepsza finansowo opcja.

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej