fbpx

Jak zadbać o finanse – 17 najlepszych porad

przez Rafał Walaszek

Nie radzisz sobie z pieniędzmi, a finanse osobiste to dla Ciebie pojęcie obce? Specjalnie dla Ciebie przygotowałem 17 porad, które odmienią Twoją sytuację na dobre.

1. Wydawaj mniej niż zarabiasz

Najważniejsza zasada finansowa. Dotyczy zarówno gospodarstw domowych, prywatnych firm czy budżetów państw. To największa oczywistość, o której pisałem już w tekście najprostsze równanie finansowe. Nigdy nie wydawaj więcej niż masz, to najprostsza droga do spirali zadłużenia.

2. Nie zadłużaj się

Tak jak w punkcie wyżej. Żyj z tego co zarobiłeś i nie pożyczaj. Ani od znajomych ani od banków, a już na pewno nie od firm pożyczkowych. Pożyczki i kredyty na zachcianki są złe. Jeśli nie stać Cię by kupić telefon czy telewizor za gotówkę, to znaczy, że na kredyt też Cię nie stać. To drobne wydatki, na które z łatwością powinieneś odłożyć wymagane środki używając funduszu celowego. Inną sprawą są kredyty inwestycyjne czy hipoteczne.

Pamiętaj, że długi to nie tylko pożyczone na procent pieniądze. To także presja psychiczna i stałe zagrożenie, na przykład w razie straty pracy. Stres odbije się na Twoim komforcie i humorze.

3. Spłać długi

Jeśli już się zadłużyłeś, to jak najszybciej spłać swoje zobowiązania. To lepsze niż jakakolwiek inwestycja. Masz tu gwarantowaną stopę zwroty w wysokości oprocentowania kredytu lub pożyczki. Żadna inwestycja nie da pewnego zysku, a jeśli da, to procentowo jest on dużo niższy od Twojego zadłużenia.

 Im szybciej pozbędziesz się zobowiązań tym lepiej na tym wyjdziesz. Zarówno finansowo jak i psychicznie. Dotyczy to pożyczek konsumenckich, chwilówek, rat i podobnych. Nie piszę o kredytach hipotecznych. Nie zawsze warto spieszyć się z ich spłatą. Często jest to wręcz karane umownie.

4. Zarabiaj więcej

Obok trzymania kosztów na niskim poziomie, zwiększanie przychodów jest najważniejszym sposobem poprawy swojej sytuacji finansowej. Aby zarabiać więcej musisz dostać podwyżkę, zmienić miejsce pracy lub poprawić wydajność swojej firmy. W każdym z tych przypadków będziesz musiał się napracować i żaden nie da gwarancji efektów. Te jednak są warte podjęcia działań.

Jeśli zarabiasz nieregularnie (prowizje, premie, akord) i nie wiesz skutecznie zarządzać takimi przychodami, sprawdź koniecznie mój tekst o budżecie domowym przy nieregularnych zarobkach.

5. Nie zwiększaj kosztów życia

Gdy zarabiasz więcej, pojawia się pokusa podniesienia standardu życia. Skoro masz większą pensję nie musisz już tak rygorystycznie oszczędzać. Przestajesz dbać o oszczędności, co może przerodzić się w ich całkowitą destrukcję. Jest to zjawisko znane jako inflacja stylu życia. Jest ono niebezpieczniejsze niż zwyczajna inflacja podawana przez GUS.

Jeśli zaczniesz zarabiać więcej, zastanów się, czy naprawdę istnieje potrzeba podnoszenia wartości wydatków. Czy nie wystarcza Ci to co masz, a reszta to zbędne zachcianki? Jeśli nie potrafisz tego określić, oszczędzaj tyle co dotychczas i połowę podwyżki. Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu – masz zarówno oszczędności, jak i zachcianki. Sprawianie sobie radości też jest ważne.

Gdy trzymasz koszty w ryzach przy wyższych zarobkach, zaczynasz dużo szybciej odkładać pieniądze. A to przekłada się na szybszą realizację celu, w którym to robisz.

6. Prowadź budżet domowy

Budżet domowy to podstawowa i najważniejsza forma kontroli naszych finansów. Spisywanie wydatków w odpowiednich kategoriach, daje nam szczegółowy przegląd kosztów w każdej sferze naszego życia. Dzięki połączeniu kontroli kosztów i wysokości zarobków jesteśmy w stanie zaplanować przepływ naszych pieniędzy. Zamiast zastanawiać się, gdzie one są, mówisz im, gdzie maja być.

Prowadzenie budżetu to nie tylko spisywanie wydatków. To planowanie swoich działań finansowych. Dzięki temu możesz sprawniej odkładać lub inwestować pieniądze. Nie patrz biernie jak przeciekają Ci między palcami.

Jeśli nigdy nie prowadziłeś budżetu domowego i nie wiesz jak się do tego zabrać, skorzystaj z mojego darmowego cyklu edukacyjnego – Podstawy Finansów.

7. Zabezpiecz się

Nigdy nie wiesz kiedy nagle będziesz potrzebował pieniędzy. Awaria pralki czy zepsuty samochód to najczęściej kilkaset złotych kosztów. Na takie nieprzewidziane wydatki służy fundusz awaryjny w wysokości około 1.000 złotych. Nie musi być większy. Nie ma uratować Cię w przypadku utraty pracy czy poważnej choroby. Od tego jest poduszka finansowa. Ma pomóc Ci poradzić sobie z nagłą sytuacją, szczególnie jeśli nie masz żadnych oszczędności.

To pieniądze, z których nie korzystasz nigdy, jeśli nie dotyczą nagłej awarii. Nigdy nie wykorzystuj go, bo akurat brakuje Ci do nowego telefonu czy na wyjście do kina. To Twoje zabezpieczenie.

8. Zabezpiecz się bardziej

Fundusz awaryjny to tylko namiastka prawdziwego zabezpieczenia. W razie utraty pracy tysiąc złotych Cię nie uratuje. Do tego potrzebna jest solidna poduszka finansowa, czyli ekwiwalent od 3 do nawet 12 miesięcy naszych kosztów. Jej grubość uzależniasz od ilości domowników, ilości źródeł dochodu i ryzyka ich utraty. Do określenia Twoich kosztów niezbędny będzie budżet domowy.

Poduszka finansowa to nie tylko zabezpieczenie pieniężne, ale przede wszystkim psychiczne. Nie musisz już bać się redukcji etatów czy postawić się szefowi. Masz za co żyć, w razie potrzeby poszukasz innej pracy.

9. Inwestuj

Jeśli odpowiednio się już zabezpieczyłeś, czas by to pieniądze pracowały dla Ciebie, a nie Ty dla nich. Inwestuj tylko nadwyżki finansowe, które nie są Ci niezbędne to życia. To bardzo ważne. Zyskasz temu duży spokój, w końcu utrata tych środków nie zrujnuje Twojego życia. W przeciwnym razie, utrata pracy zmusi Cię do zamknięcia inwestycji (być może w najgorszym momencie), bo nie masz zabezpieczenia w postaci poduszki finansowej.

Zawsze inwestuj tylko pieniądze, na których utratę możesz sobie pozwolić. Inwestowanie to nie tylko zyski, ale też ryzyko. Możesz stracić część środków, a nawet całość. Nie chcę Cię straszyć, ani zniechęcać do inwestowania, że to tylko ryzyko, ale należy mieć tego świadomość.

10. Inwestuj w to, co rozumiesz

Najgorsza inwestycja to taka, o której nie masz pojęcia. To najprostsza droga do utraty kapitału.

Na fali chwilowej mody nad inwestowaniem zastanawiają się zawsze osoby z tym niezwiązane. Obecnie każdy chce inwestować w nieruchomości, choć mało kto ma o tym pojęcie. Ludzie spieszą do banków brać kredyty na inwestycje. Przecież mieszkania tylko drożeją, kredyt jest tani, im szybciej kupię tym lepiej! Naprawdę?

Mieszkania wbrew obiegowej opinii potrafią też tanieć, a także generować olbrzymie koszty. Kredyt teraz jest tani, ale za parę lat może być ekstremalnie drogi. Kupując używane mieszkanie musisz je odnowić, a sam nie potrafisz nawet pomalować ściany. Jak ocenisz czy ekipa remontowa nie strzyże Cię jak barana? Jak policzysz całościowy zwrot z inwestycji? Kiedy wyjdziesz na zero, a kiedy zaczniesz zarabiać?

Ochłoń, najpierw zdobądź wiedzę, potem inwestuj. Korzystaj z doświadczenia innych, grup dyskusyjnych, książek, blogów i stron fachowych. Filtruj informacje. Na szczycie, gdy w danej kategorii chcą inwestować wszyscy, najwięcej zarabiają sprzedawcy szkoleń o inwestowaniu.

Jeśli czegoś nie rozumiesz, to nie inwestuj. Pieniądze zawsze zdążysz stracić, nie musisz się z tym spieszyć.

11. Jesteś najlepszym doradcą finansowym

Słuchaj co mówią doradcy finansowi, inwestycyjni, ekonomiści i niezależni blogerzy, ale ich nie słuchaj. Pominę fakt, że niektórzy chętnie wsadzą Cię na minę dla własnej korzyści. Ważniejsze jest to, że nikt nie zna tak dobrze Twojej sytuacji, jak Ty sam.

To Ty znasz swoje możliwości, skłonność i tolerancję ryzyka, jak zniesiesz stratę, a jak zysk. Wiesz kiedy chcesz odejść od stołu, a kiedy podbić stawkę. Nie potrzebujesz do tego doradców, tylko wiedzy. Tak jak w poprzednim punkcie. Jeżeli nie rozumiesz w co inwestujesz, to jak określisz, czy doradca Cię nie okłamuje?

12. Sprawdź czy warto

Czy wszystko co robisz się opłaca? Może są czynności, których nie cierpisz, zajmują Ci dużo czasu, a mógłbyś za nie zapłacić?

Im więcej zarabiasz, tym więcej działań możesz delegować innym. Specjalista z tej dziedziny zrobi to od Ciebie szybciej, lepiej i taniej. Nie muszą to być rzeczy skomplikowane. Weźmy za przykład sprzątanie. Za 200 zł w 3 godziny ktoś jest w stanie wyczyścić Twoje mieszkanie na błysk. I to raz na 2 tygodnie. Ile czasu zajęłoby to Tobie? Ile wydałbyś na niezbędną chemię? W pewnym momencie nie ma już sensu wykonywać określonych czynności samemu.

A jak sprawdzić czy warto zapłacić za to innej osobie? Możesz obliczyć ile zarabiasz na godzinę i porównać koszty. Zamiast sprzątać przez 5 godzin, możesz na to zarobić w ciągu 3. Bardziej opłaca się popracować, kwotowo wyjdzie na to samo, a zyskasz wolne 2 godziny.

Jeśli po prostu potrafisz odkładać pieniądze i stać Cię na taki wydatek, to nie ma nic złego w takim działaniu. Oszczędzasz czas, a ten jest ważniejszy od pieniędzy. Pieniądze zawsze zdążysz zarobić, czasu nikt Ci nie da.

13. Negocjuj

Negocjowanie to nie obciach, jak już pisałem w tekście o najgorszych finansowych mitach. To bardzo przydatna umiejętność, która pozwoli Ci zaoszczędzić miliony w skali całego życia. Najgorsze co może Cię spotkać to odmowa i zapłacenie pełnej ceny. Jeśli się uda, możesz ugrać dla siebie bardzo dużo.

Przy kupnie nowego mieszkania możesz wynegocjować niższą cenę za metr, darmowe miejsce w garażu, schowek w komórce lokatorskiej albo brak czynszu przez pierwszy rok. Od wielu tysięcy jednorazowo do kilkuset złotych miesięcznie. Nawet te małe kwoty złożą się w większe. Warto negocjować.

Zresztą negocjacje to nie tylko finanse, to także zwykłe dogadanie się w każdej dziedzinie życia. Nie zawsze musisz robić coś, co powie Twoja żona. Możecie dojść do kompromisu (Twoja zgoda na jej warunki to nie kompromis pantoflu).

14. Nie porównuj się do innych

Żyj po swojemu. Zawsze będą ludzie biedniejsi i bogatsi. Nie ma w tym nic złego. Nie musisz być numerem jeden i niech nie wpędza Cię to w kompleksy. Nie wiesz jaką drogę przeszli inni, widzisz tylko efekty. Rób to co potrafisz, najlepiej jak umiesz, rozwijaj się i żyj. Porównywanie będzie umniejszać Twoje sukcesy, a nawet z małych masz prawo się cieszyć.

15. Nie przejmuj się oceną innych

Nawet jeśli sam nie porównujesz się do innych osób, to wielu chętnie oceni Ciebie. Będą Ci zarzucać skąpstwo lub rozrzutność. Że mogłeś zrobić coś lepiej. Zawsze będzie źle. Tylko, że źle będzie dla nich. Dla Ciebie jest ok.

Żyj tak, byś sam oceniał się dobrze, inni nie muszą. Im większą będziesz mieć determinację, tym łatwiej odetniesz się od przeżywania osądów. Jeśli ktoś nazwie Cię sknerą, bo jeździsz starym autem, to na tym się kończy. Nadal jeździsz samochodem, który Ci pasuje i lubisz. W jakim celu miałbyś go zmienić? Nie masz dogadzać innym tylko sobie.

16. Określ cel

Oszczędzanie pieniędzy dla samego ich gromadzenia nie ma sensu. Musisz mieć cel, w którym to robisz. Może to kasa na start własnej firmy, mieszkanie, samochód, wakacje albo setna para butów. Nie ważne jaki masz cel. Jest Twój i jest dobry. Każdy cel jest dobry (jeśli tylko nie krzywdzi Ciebie lub innych) i nie słuchaj ludzi, którzy mówią inaczej.

To Ty zarabiasz pieniądze i masz prawo je wydać na cokolwiek zechcesz. Ty wiesz co daje Ci szczęście. I masz pełne prawo z tego korzystać. Jeśli ktoś chce byś zamiast rzeczy A kupił rzecz B, to niech da Ci na to swoje pieniądze albo każ mu się gonić.

Jeśli nie wiesz jak oszczędzać na konkretny cel sprawdź tekst o funduszach celowych

17. Rozwijaj się

Czytaj, słuchaj, oglądaj – jak wolisz. Ucz się, szukaj informacji, dyskutuj. Poszerzaj swoją wiedzę choć w minimalnym stopniu, ale regularnie. Nie musisz za to płacić. W sieci jest wystarczająco dużo materiałów by sprawnie poruszać się w świecie finansów. Nie musisz od razu kupować specjalistycznych książek skupionych na wąskich zagadnieniach. Na to przyjdzie jeszcze czas.

Warto się rozwijać, a przynajmniej nadążać za zmianami. Nie chcesz być tym gościem, któremu trzeba powtarzać pin i zielony. I nigdy nie bądź pewny swojej nieomylności na 100%. Może akurat coś się zmieniło i trzeba uzupełnić braki w wiedzy?

Jeśli nie wiesz, dlaczego nie potrafisz zaakceptować odmiennego zdania to sprawdź tekst: Nie masz racji

Podsumowanie

Jeżeli do tej pory nie wiedziałeś jak zabrać się za swoje finanse osobiste, to teraz już wiesz. Nie masz żadnej wymówki, do dzieła! I nie zasłaniaj się, że czegoś tu brakuje. Pewnie że można dopisać jeszcze drugie tyle punktów, tylko po co? Ta lista w zupełności Ci wystarczy. Opanuj ją, a przede wszystkim siebie. Od tego zależy czy Ci się powiedzie.

Nadal Ci mało? Przepraszam! Tu masz spis treści bloga i coś sobie wybierz 😉

Podobne teksty

Skomentuj

1 Komentarz

Robert Suszko 22 września 2019 - 09:33

Genialne rady, bardzo proste a zarazem bardzo wymagające. Ja w czasie swojej pracy pomagam Ludziom właśnie takie rzeczy pokonywać. Dzięki wielkie za mego ciekawy i prosty artykuł.

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej