fbpx

Czy własna studnia się opłaca?

przez Rafał Walaszek

Własna studnia na działce często jest już wyśmiewana jako relikt przeszłości, mamy przecież wodociągi, po co więc komplikować sobie życie?

Czy przydomowa studnia jest sposobem na realne oszczędności? Czy całkowite koszty w ogóle kiedyś się zwrócą?  A może to tylko retro gadżet na którym zmarnujemy pieniądze?

Po co mi własna studnia?

Kupiliśmy działkę, będziemy budować dom, wodę trzeba mieć, to oczywiste. Przeglądając jednak ogłoszenia działek budowlanych można trafić na oferty, które dumnie wypisują dostęp do wszystkich mediów, jak i takie, gdzie informacji o nich brak. Sprzedający zapytany o prąd i wodę często kręci, że jeszcze nie ma, ale podłączyć można. 

Tu zaczynają się problemy. O ile kupimy działkę wśród jakiejkolwiek zabudowy przeważnie jest tam infrastruktura wodociągowa. Jeśli zaś szukamy dla siebie miejsca trochę na uboczu, nie możemy się oszukiwać, nasza działka nie jest podłączona do sieci wodociągowej i w przyszłości prawdopodobnie również nie będzie. Studnia staje się nie tylko sposobem na oszczędzanie, ale też koniecznością.

Budowa własnej studni

Czy jesteśmy zmuszeni do budowy studni, bądź jest to nasz wybór z dostępnych możliwości, nadchodzi ten dzień, chcemy studnię.

Ale nie chcemy robić tego jak nasze babcie i co rano kręcić korbką, by wyciągnąć wiadro wody albo 10 wiader, gdy chcemy wziąć kąpiel.

Jak oszczędzić prawie 3.500 zł pijąc wodę?

Zaczynamy od kontaktu z firmą wyspecjalizowaną w studniach głębiowych. Przedstawmy jej nasze wymagania i potrzeby, a oni dobiorą coś pasującego do naszych potrzeb i wykonają wszystko za nas. Firma załatwi też za nas wszystkie formalności, dokona pomiarów i badań jakości wody.

Sąsiedzi chcąc być bohaterami swojego domu, zrobili wszystko w 100% samodzielnie, niestety zajęło im to kilka dni, a koszty były niemal identyczne jak przedstawiona oferta od firmy. Szanujmy swój czas, to najcenniejszy zasób życia.

Ponieważ nie jest to blog budowlany, nie będę wchodził w specyfikę studni. Te mogą być kopane lub wiercone, zwane też studniami głębinowymi lub rurowymi. Występują też różne rodzaje pomp, takie jak ręczne, samozasysające lub zanurzone. To tyle w kwestiach technicznych.

Jedyne o czym warto wiedzieć to fakt, że mamy 3 rodzaje wody: zaskórną, gruntową i wgłębną. Studnie kopane sięgają wód gruntowych, a te trzeba odpowiednio uzdatnić do picia. Wodę, którą można spożywać ze względu na brak oddziaływania zewnętrznego to woda wgłębna. Do tej warstwy wody dotrze studnia głębinowa.

Koszt budowy studni głębinowej 

Zacznijmy od tego, że kosztów nie da się jednoznacznie określić i w każdym przypadku będą inne. Należy mieć to na uwadze przy podejmowaniu decyzji.

Im warstwa wodonośna jest płytsza a jej wydajność większa, tym koszty będą niższe. Jeśli woda nie jest zdatna do picia, niezbędny będzie zakup filtra do uzdatniania wody.

Głębokość studni głębinowych często przekracza 10 m, a nawet i głębiej. To jaka będzie konkretnie powie nam badanie geologiczne, często jest już zawarte w cenie całej usługi budowy pompy, więc nie powinniśmy martwić się tym kosztem. Jeśli jednak firma chce nas nim dodatkowo obciążyć, to powinna nam się zaświecić lampka ostrzegawcza.

Ale do konkretów. Cena odwiertu w zależności od wielu czynników waha się od 150 do 300 zł za metr, w cenie są już rury. Do tego należy doliczyć koszt pompy głębinowej od 300 zł do nawet 8.000 zł. Pompę powinniśmy wybrać odpowiednią do naszego zapotrzebowania. Najtańsze potrafią pompować od 17 l/min (zdecydowanie za mało), a najdroższe nawet ponad 1.000 l/min. Wszystko zależy od tego jak mamy zamiar z niej skorzystać. Przyda się też zbiornik hydroforowy i tu w zależności od jego wielkości ceny wahają się od 250 zł do 1.700 zł.

Składając podstawowy dla domu jednorodzinnego zestaw, uzyskujemy koszty na poziomie:
Pompa głębinowa: 530 zł przy przepływie 95 l/min lub 1.059 zł przy przepływie 192 l/min
Zbiornik hydroforowy: 514 zł za zbiornik 100 l
Odwiert: od 150 zł za metr przy 15 metrach głębokości to 2.250 zł
Cała budowa studni głębinowej będzie nas kosztować od 3.294 zł do nawet 6.000 zł. Wszystko w zależności od firmy i naszych potrzeb. Dużo bliżej prawdy jest jednak pierwszy wynik i to jego będziemy się trzymać.

Własna studnia czy wodociąg? Co się bardziej opłaca?

Jak już wcześniej wspominałem, wszystko zależy od tego, ile wody będziemy używać. Jeśli używamy wody tak jak w mieszkaniu, czyli do picia, gotowania posiłków, sprzątania i kąpieli, to warto zostać przy wodociągu. Koszty to 9,85 zł/m3 czyli 0,00985 zł za 1 litr wody razem z odprowadzeniem ścieku, 1 grosz za 1 litr, całkiem tanio. Przeciętna czteroosobowa rodzina zużywa w ciągu miesiąca 12 m3 wody, czyli 118,20 zł.

Jeśli jednak kupiliście dom, by cieszyć się pięknym ogrodem to musicie, go podlewać 2 lub 3 razy w tygodniu w zależności od pogody. Na każde 100 m2 zużywa się od 10 mm opadu wody, czyli 1 m3 do 20 mm czyli 2 m3. Przy działce z 500 m2 ogrodu mamy zużycie od 40 m3 do 120 m3 wody miesięcznie. Czyli koszt od 394 zł do 1.182 zł. Osoby kochające swój trawnik zawsze z bólem serca patrzą na rachunki za wodę. Wspominałem już o basenie na 4.000 litrów? To czas na montaż własnej pompy.

10 najlepszych sposobów na obniżenie rachunków za wodę

Jeśli więc porównamy koszt pompy do kosztów za dbanie o ogród, jasno wyjdzie nam, że jest to inwestycja, która szybko się zwróci. Nawet jeśli wybierzemy zestaw za 6.000 zł zużywając na podlewanie ogrodu 394 zł miesięcznie, to zwrot nastąpi po 15 miesiącach, czyli 4 sezonach letnich. Jeśli doliczymy do tego koszt domowego zużycia, to zwróci się on już po roku.

Ale jeśli chcemy spożywać naszą wodę ze studni, niezbędne jest wykonanie badania w laboratorium lub stacji sanitarno-epidemiologicznej. Koszt takiego badania to około 400 zł, a na wyniki przyjdzie nam czekać około 2 tygodnie. Jeśli woda wymaga filtracji, to dojdzie nam koszt kolumny filtracyjnej, około 2.500 zł. Patrząc na powyższe wyliczenia, nie zmienia to jednak opłacalności instalacji pompy wody.

A co z szambem?

Jeśli jesteśmy podłączeni do wodociągu, to w cenie wody jest już odprowadzanie ścieków, przeważnie, czasem są to różne pozycje na rachunku. Jeśli mamy własną studnię, to mamy do wyboru kilka rozwiązań:

  • Założenie licznika i standardowe opłaty za m3 ścieków
  • Opłata ściekowa stała za osobę na miesiąc
  • Własne szambo i jego samodzielne opróżnianie – wariant dla osób nieprzyłączonych.

Nie mam dostępu do wodociągu

Zupełnie inaczej jednak mają się sprawy, jeśli nie jesteśmy podłączeni do miejskiej sieci. Jest to proces długi i kosztowny. Jeżeli jesteśmy blisko, możemy nękać gminę pismami uzasadniającymi, że woda jest nam niezbędna, a przyszłym sąsiadom też się przyda. Jeśli jesteśmy na uboczu, to gmina tego nie zrobi i sami będziemy musieli zapłacić za przyłącze. Koszt to nawet 200 zł/m. Dla porównania, koszt najdroższego wariantu pompy z filtracją to 8.500 zł czyli 42,5 m od najbliższego przyłącza. A pewnie będziemy dalej niż 100 metrów, gdzie koszt to już 20.000 zł. Ja wybieram studnię.

Wnioski

Własna studnia się opłaca, jeśli jesteśmy miłośnikami zieleni. Koszty studni to jednak nie tylko sprzęt i montaż. Wodę mamy za darmo, trzeba jednak liczyć się z kosztami prądu i sytuacją, gdzie nie ma prądu = nie ma wody. Należy też przeprowadzać badania jakości naszej wody i zrobić coś ze ściekami. Trochę z tym zachodu, ale w ogólnym rozrachunku to dobry pomysł na oszczędzanie pieniędzy.

Policz to sam – gotowy kalkulator

Podobne teksty

Skomentuj

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej