fbpx

Dycha miesięcznie – jak oszczędzić 780 zł rocznie, odkładając co miesiąc 10 zł

przez Rafał Walaszek
9 komentarzy

Oszczędzanie zaczyna być skuteczne, gdy staje się regularną czynnością. Jednorazowe wielkie próby najczęściej kończą się fiaskiem. Masz ochotę zacząć bezboleśnie odkładać pieniądze i mieć ich coraz więcej bez większych wyrzeczeń? Zacznij od metody na dychę.

Jeśli do tej pory nie oszczędzasz, a słowo budżet domowy przyprawia Cię o mdłości, możesz zacząć w zupełnie inny sposób. Co miesiąc odkładaj 10 zł, a na koniec roku będziesz mieć 780 zł.

Jak działa metoda dychy miesięcznie?

Zaraz, moment. Rok ma 12 miesięcy, w jaki sposób wyszło więcej niż 120 zł? Tu wychodzi całe sedno metody. Co miesiąc odkładasz dychę więcej niż w poprzednim miesiącu.

Jak to wygląda w praktyce?

Metoda dychy miesięcznie – rok pierwszy

Po roku korzystania z tej metody będziesz mieć oszczędności w wysokości 780 zł, a cały proces przebiegnie bezboleśnie.

Na początku kwoty są tak niskie, że wręcz niezauważalne. Zresztą nawet po roku Twoja „składka” jest śmiesznie niska. Jej wzrost nie jest też czymś, co może Cię pokonać. No nie dasz rady odłożyć 10 złotych więcej niż w poprzednim miesiącu? Oczywiście, że dasz radę. Zanim odkładana kwota zacznie być odczuwalna, oszczędzanie będzie już dla Ciebie naturalną czynnością, a przecież o to w tym sposobie chodzi. Nie o wysokość oszczędności, a o samo zbudowanie nawyku.

Ważne: Ustal sobie 1 dzień w miesiącu, gdy odkładasz pieniądze do skarbonki lub na konto. Niech to będzie pierwszy dzień miesiąca, dzień wypłaty, lub dowolny inny, który Ci pasuje. Jednak zawsze ten sam.

Dlaczego metoda dychy miesięcznie jest skuteczna?

Metoda dychy miesięcznie działa jak kula śnieżna. Na początku nikt jej nie zauważa, jest niepozorna. Jednak z biegiem czasu nabiera rozmiarów, a niektórych wręcz zaskakuje wielkością.

Jeśli nie odpuścisz tego sposobu w ciągu roku, istnieje szansa, że nadal będziesz z niego korzystać. Oczywiście zwiększając stawkę. Jak będzie to wyglądać w drugim roku? Całkiem nieźle.

Metoda dychy miesięcznie – rok drugi

Dużo ważniejszy od sumy jest jednak aspekt psychologiczny. Jeśli jesteś w stanie oszczędzać po kilkaset złotych miesięcznie ot tak, to może czas, byś wreszcie zaatakował zbędne wydatki? W kieszeni zostanie Ci dużo więcej pieniędzy. Tylko jak to zrobić?

Trzeba będzie ruszyć się do budżetu domowego, którego jeszcze nie lubisz. Nie martw się, mam dla Ciebie darmowy cykl artykułów, gdzie uczę:

  • Jak łatwo prowadzić budżet domowy.
  • Jak robić to w 15 minut miesięcznie.
  • Daję Ci gotowe arkusze, aplikacje i programy.
  • Doradzam jak prowadzić budżet… bez prowadzenia budżetu.

Gdzie trzymać pieniądze?

Zwolennikom gotówki polecam skarbonkę, w której widać, ile już jest w środku. Pozwala Ci to obserwować, jak stopniowo wypełnia się Twój skarbiec. Takie rozwiązanie ma swoje zalety i wady. Albo poczujesz motywację do dalszego gromadzenia oszczędności, albo pokusę, by całość wyjąć i wydać.

Drugim wariantem jest oddzielne konto lub subkonto w koncie głównym. Dzięki temu Twoje pieniądze są oprocentowane (minimalizujesz wpływ inflacji). Dodatkowo widzisz wyraźnie, ile już masz na koncie. Do tego możesz zmienić nazwę konta oraz obserwować jego postępy finansowe, np. wakacje nad morzem: 2.000 zł.

Dzięki temu orientujesz się, czy postępy idą po Twojej myśli oraz ile Ci brakuje. Konkretny cel ostudzi też Twoje zapędy do impulsywnych zakupów. Przed wydatkiem zastanowisz się kilka razy, czy więcej wart jest dla Ciebie wakacyjny wyjazd, czy nowy gadżet. Jeśli wybierzesz gadżet, pozbawisz się wyjazdu. Czy chcesz przez to denerwować się w wakacje? Pewnie, że nie! Dlatego będziesz trzymać się planu.

Początki oszczędzania to głównie walka z samym sobą. Czujesz, że przegrywasz? Nie przejmuj się, masz dobrego sojusznika – mnie i mój blog. Zawsze znajdziesz tu coś ciekawego, co poprawi Twoją sytuację finansową.

Podobne teksty

Skomentuj

9 komentarzy

Marta 17 lutego 2020 - 15:42

Śwetna metoda 🙂 Wprowadzę ją na swoim koncie, choć raczej nie mam problemu z odłożeniem pieniędzy. Gorzej z regularnością 🙂

Odpowiedz
Zofia 18 lutego 2020 - 13:08

Zdecydowanie kluczowe tutaj jest wyrobienie nawyku. Chyba nawet spróbuję, bo ciekawa jestem czy wytrzymam. Normalnie oszczędzanie idzie mi łatwiej, bo zlecenie przelewu rozwiązuje problem.

Odpowiedz
Rafał Walaszek 18 lutego 2020 - 13:11

Jeśli sami nie mamy nawyku, automatyzacja jest świetnym rozwiązaniem.

Odpowiedz
Katarzyna Hryniewicz 18 lutego 2020 - 17:19

Proste rozwiązanie dla każdego 🙂 Warto zacząć od małych sum na upragnione wyjazdy by potem z lekkością cieszyć się zgromadzoną gotówką. Dziękuję.

Odpowiedz
Kamila 20 lutego 2020 - 16:45

Pierwszy raz słyszę o tej metodzie, ale wydaje mi się ona przekonywujaca. Wypróbuję!

Odpowiedz
blogierka 21 lutego 2020 - 00:56

Fajna i w sumie prosta metoda a jaka efektowna 🙂

Odpowiedz
Mateusz 13 marca 2020 - 18:41

Bardzo mądry wpis. Bogactwo zaczyna się od drobnych kwot!

Odpowiedz
Teresa 9 kwietnia 2020 - 01:11

O! w momencie gdy przeczytałam na temat oszczędzania po złotówce i po 10 zł stałam się Pana wielbicielką! Teresa 🙂

Odpowiedz
Rafał Walaszek 9 kwietnia 2020 - 13:21

Miło mi to słyszeć Tereso 😉 Żaden ze mnie pan, wystarczy Rafał.

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej