fbpx

Czy internetowe zakupy spożywcze się opłacają – szczegółowe porównanie

przez Rafał Walaszek

Zakupów spożywczych nie da się uniknąć, nie należą też do rzeczy przyjemnych. Dojazd, długie wybieranie produktów i jeszcze dłuższe kolejki. Czy to nie może być prostsze, szybsze i przyjemniejsze? Może i jest. W internecie możemy zamówić już nie tylko pralkę i buty, ale także ser, masło, sałatę czy mleko. Ale czy to się opłaca?

Korzyści internetowych zakupów spożywczych

Zaczniemy od rzeczy przyjemnych, a więc zalet zakupów spożywczych przez internet.

  • Oszczędność czasu – Najważniejsza cecha zakupów internetowych. Zakupy przez stronę sklepu trwają od 5 do 15 minut i… już, czekamy na dostawcę. Do tradycyjnego sklepu trzeba się ubrać, wyjść, chodzić po całym markecie stukając się wózkami, stojąc w kolejce do kasy poczytać mojego bloga na telefonie, a potem jeszcze trzeba wrócić. Może zamiast tego zrobić zakupy kilkoma kliknięciami z kanapy? Całe zakupy można zamówić zanim założysz buty i zejdziesz do garażu.
  • Brak pokus – O tym, jak sklepy próbują nami manipulować pisałem już w tekście: Jak oszczędzić na kosztach jedzenia – 40 najlepszych sposobów. W przypadku zakupów internetowych nie ma takich problemów. W wirtualnym koszyku lądują produkty po kolei z naszej listy zakupów (koniecznie!) i szybko porównujemy ich ceny. Koniec z impulsywnym kupowaniem zbędnych rzeczy.
  • Wygoda – Tylko słabeusze noszą zakupy na dwa razy prawda? Dlatego z bagażnika do mieszkania niesiesz w każdej ręce 5 reklamówek wypchanych po brzegi, modląc się o to, by nie pękły. Tak, zdecydowanie Mariusz Pudzianowski to przy Tobie mięczak. Ale co tak naprawdę z tego masz? Oprócz odciśniętych śladów na dłoniach i bólu pleców nic. Do tego jeszcze zapłacisz za reklamówki, bo Twoja bawełniana torba jest tylko jedną z wielu. Zamiast tego może przyjechać kurier z koszykiem na wózku i postawić Ci produkty pod drzwiami.
  • Kontrola cen –  Rabaty doliczają się automatycznie i od razu wiesz, ile zapłacisz, nie musisz chodzić po sklepie z kalkulatorem.

Wady internetowych zakupów spożywczych

Nie ma rozwiązań bez skazy, a ten przypadek nie stanowi wyjątku.

  • Koszty dostawy – Jeśli robisz małe zakupy to nie możesz liczyć na darmową dostawę, a jej koszt znacząco wpłynie na końcowy rachunek.
  • Brak kontroli nad doborem produktów – W sklepie zawsze sam wybierzesz to, co włożysz do koszyka. Co jeśli przez internet dostaniesz czerstwe pieczywo albo produkt z datą do jutra?
  • Niepełny wybór – Nie zawsze dostaniesz wszystko co zechcesz. Wybranych produktów nie dostaniesz on-line, choć asortyment jest coraz większy. W przyszłości może zniknąć ten problem.
  • Czekanie na dostawę – Żeby odebrać zakupy musisz być w domu i czekać, aż przyjadą. Skoro nie musisz iść do sklepu, bo wolisz zostać w domu, to wydaje się to całkiem logiczne, prawda? Nie jest to jednak dostawa jak w przypadku zamawiania jedzenia z knajpy, której możesz spodziewać się nawet w 20 minut. Czasem dostaniesz produkty tego samego dnia, czasem dopiero następnego.
  • Opcje płatności – Jeśli lubisz tradycyjny pieniądz to niestety muszę Cię rozczarować, nie możesz nim zapłacić. Ze względów bezpieczeństwa kierowcy nie mogą mieć przy sobie gotówki. Przy odbiorze tylko płatność kartą albo przelew z góry.

Czy zakupy spożywcze w internecie się opłacają?

To zależy, co i gdzie kupujemy, więc jedni krzyczą że nie, inni, jak najbardziej. Nie skorzystałem z gotowych koszyków sklepów, bo zawsze wydaje mi się to naciągane na korzyść któregoś z nich. Ułożyłem swój na stronie dlahandlu.pl i porównałem ceny zarówno sklepów stacjonarnych, jak i on-line.

Żeby nie ufać tylko stronie, w każdym sklepie sprawdziłem ceny produktów zarówno z listy, jak i tych, które osobiście kupuję. Nie miałem prawie żadnych zastrzeżeń, co najwyżej brak niektórych produktów z mojej lodówki. Dlatego posłużę się grafiką z tego serwisu zamiast wrzucać podliczenie z excela.

Jak prezentuje się sytuacja w sklepach stacjonarnych?

A ile kosztują dokładnie te same produkty w sklepach internetowych?

Różnice cen między sklepami stacjonarnymi, a dostawą

Auchan: 4,40 zł drożej przez internet
E.Leclerc: 22,67 zł taniej przez internet
Tesco: 6,92 zł drożej przez internet
Carrefour: 8,10 zł drożej przez internet
Intermarche: 10,07 zł drożej przez internet
Piotr i Paweł: 2,95 zł taniej przez internet
Frisco.pl: brak porównania do sklepu stacjonarnego

Poza E.Leclerc oraz Piotr i Paweł kupowanie on-line nie oszczędza naszych pieniędzy, a tylko czas. Natomiast w tych dwóch sieciach mamy już realne oszczędności finansowe. I bardzo mnie tu zaskoczył E.Leclerc, bo oferta internetowa jest o 10% tańsza niż stacjonarna, to niezły wynik.

Czy to znaczy, że tylko w Leclercu opłaca się robić zakupy przez internet? Absolutnie nie! Takie wyniki są odzwierciedleniem konkretnego koszyka zakupowego. Twoja lista zakupów może być najtańsza w Intermarche, które dla mnie okazało się najmniej korzystne porównując do sieci stacjonarnej. Zresztą najważniejsza jest nie różnica między sklepem stacjonarnym, a internetowym, lecz jak najniższa cena. W porównaniu najlepiej wypadł E.Leclerc, jednak to w Auchan Direct za całe zamówienie zapłacimy o 15,11 zł mniej, a porównując go do Piotr i Paweł to różnica wynosi aż 58,47 zł – około 25% więcej.

Dostawa

To były ceny samych produktów, a cena dostawy może tu sporo namieszać, dlatego sprawdzam i ten aspekt internetowych zakupów.

Auchan:
od 0 zł do 100 zł zapłacimy 25 zł
od 100 zł do 250 zł – 19,90 zł
powyżej 350 zł dostawa za darmo
Uwagi: Tylko zamówienia powyżej 100 zł

E.Leclerc:
5 zł za samo przygotowanie wysyłki
dodatkowe opłaty w zależności od taryfy, strefy i wagi przesyłki
Uwagi: Nieprzejrzysty cennik dostawy

Tesco:
od 11,49 zł do 23,49 zł – zależnie od terminu i miasta dostawy
Uwagi: dodatkowa opłata 1,50 zł za reklamówki foliowe – bez limitu lub brak opłaty za wyjęcie zakupów z kosza dostawcy.

Carrefour:
od 0 zł do 100 zł zapłacimy 19,90 zł
od 100 zł do 180 zł – 9,90 zł
powyżej 180 zł dostawa za darmo
Uwagi: Brak

Intermarche:
Brak kosztów
Uwagi: Sklep nie wysyła produktów, szykuje dla Ciebie zakupy, a Ty sam je odbierasz.

Piotr i Paweł:
od 80 zł do 150 zł zapłacimy 9,99 zł
od 150 zł do 200 zł – 4,99 zł
powyżej 200 zł dostawa za darmo
Uwagi: Tylko zamówienia powyżej 50 zł

Frisco.pl:
od 100 zł do 200 zł zapłacimy 5 zł
od 200 zł do 250 zł – 3 zł
powyżej 250 zł dostawa za darmo
Uwagi: Tylko zamówienia powyżej 100 zł, głównie Warszawa i okolice, reszta kraju płaci jak za zwykłego kuriera – 15 zł, dodatkowa opłata za torby.

Ceny dostaw aktualne w momencie publikacji artykułu. Przed zakupami sprawdź jeszcze raz ceny dostawy.

Dostawca ma obowiązek dostarczyć nam zakupy pod drzwi, nie może od nas żądać dodatkowej opłaty za wniesienie zakupów na piętro. Jeśli jednak w budynku nie ma windy, może odmówić wniesienia towaru powyżej 4. piętra, trzeba będzie wtedy samemu zejść. Tak samo wniesienie zakupów do mieszkania leży po naszej stronie.

Opłaca się?

Radzę to sprawdzić na własnej skórze. Wybrać swoje produkty, sklep, opcje dostawy i przetestować. Nie ma tu odpowiedzi tak lub nie.

Choć kurierów i dostawców widzę na swoim osiedlu o każdej porze, to sam jednak zostałem przy zakupach klasycznych. Produkty, które kupuję, znajduję taniej w sklepach stacjonarnych np. Selgros, Carrefour, Biedronka. Każdy z nich mam po drodze, więc nie jadę do nich specjalnie, a przy okazji. Za to moi sąsiedzi prawie wszystko zamawiają przez internet i wycieczkę do sklepu traktują jako zło konieczne.

Które podejście jest dobre? To, które Ci pasuje. Ja lubię sam wybrać każdy kupowany produkt, choć wcale nie wykluczam przesiadki na wirtualny koszyk, jeśli będę pracował z domu i potrzebował zaoszczędzić czas. No cóż, na razie jestem chyba zbyt oldschoolowy.

Podobne teksty

Skomentuj

2 komentarze

Joanna 28 kwietnia 2019 - 22:03

W Łodzi (w której mieszkam) dostawę pod drzwi oferuje tylko Tesco. Robię tak zakupy od początku 2019 r., co tydzień i widzę coraz więcej korzyści takich zakupów. Oszczędzam czas i pieniądze, a także nerwy bo spacer na tygodniowe zakupy z dwójką dzieci do przyjemności nie należą. Ogranicza to w tym wypadku także ekstra wydatki na zasadzie „mamo kupi mi ….”.
Ponieważ koszyk mam zawsze zapełnimy ponad 100 produktami i wydaję prawie 350 zł na jedzenie to dostawa w kwocie 13-14 zł nie jest bolesna a wygoda niesamowita bo nie musimy tego sami zwozić i wnosić.
Dodatkowy plus to taki, że nauczyłam się planować posiłki na cały tydzień dla rodziny i dzięki temu mniej czasu spędzam w kuchni. Dla mnie same korzyści.

Odpowiedz
Rafał Walaszek 29 kwietnia 2019 - 01:06

Joanno, w Twoim przypadku to rzeczywiście świetne rozwiązanie. Cieszę się, że masz z tego same korzyści 🙂

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej