fbpx

Jesteś pozerem

przez Rafał Walaszek

Zegarek droższy od wypłaty, relacja z egzotycznych wakacji na Instagramie, dom marzeń i samochód, na którego widok sąsiad aż zaciska pięści ze złości. Jak myślisz, kto może sobie na to pozwolić? Właściciel sporej firmy, którego miesięczna pensja to więcej niż Twoje 3 roczne? Pewnie tak, ale czy ten obraz prezentują właśnie takie osoby?

Im więcej poznaje ludzi mających prawdziwą kasę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że oni pieniądze po prostu mają. Nie muszą się z nimi obnosić. Nie muszą nikomu nic udowadniać. Nie muszą udawać. Nie muszą szpanować.

Kto więc udaje? Czy musi to robić? Po co udaje?

Fake it till you make it

Bogaci nie muszą, biedni nie mają za co. Głównie udaje klasa średnia. Operując długiem. Dążą do sukcesu budując wokół siebie jego aurę. Mieszkają w nowym budownictwie, w dużych miastach i pracują w jeszcze większych firmach. Bardzo dbają o wygląd i pozory. Szata zdobi człowieka. Jeśli wyglądam lepiej to będę lepiej postrzegany, może coś na tym ugram. A jak nie, to przynajmniej Januszowi z pod czwórki oko zbieleje, więc i tak wyjdzie na moje.

Wierzą w kreowanie siebie tak długo, aż stanie się to faktem. Gra pozorów może mieć wpływ na ich dobre samopoczucie i to jak odbierają ich inni. To niepodważalna rola pozorów. Tylko co z tego? Od udawania bogatszego niż jesteś nie staniesz się bogatszy. Wręcz przeciwnie. Wydając więcej na podtrzymanie standardu życia, na który Cię nie stać, realnie biedniejesz zamiast się bogacić. Przeczytaj o tym w tekście o inflacji stylu życia.

W samym zwrocie być pozerem jest zawarte jego znaczenie – być zerem.

Odkąd mieszkam w Warszawie poznałem dużo więcej osób tego typu. Świetne posady w korpo, wypłata godna pozazdroszczenia, wczasy 3 razy w roku i ten sztuczny luz. Luz z radości życia, który znika natychmiast. Dumny szef działu „jakiegoś tam”, samiec alfa, który na słowa „redukcja etatów” przemyka bokiem korytarza jak szczur, żeby kadry o nim zapomniały akurat teraz. Z napompowanej dumą klaty powietrze schodzi równie szybko jak z balona złudzeń. Lans bez pokrycia. Od tragedii finansowej dzieli go utrata 1 może 2 pensji.

Sztucznie lansowane życie to droga donikąd. Nie ma ilości pieniędzy, której nie da się wydać. Jak wiele gwiazd chcąc utrzymać się na szczycie, zbankrutowało, mimo bycia milionerami? Jakie szanse na powodzenie masz Ty i Twoja pensja?

Bądź jak bogaty

Bądź, nie miej. Ostatnio byłem po drodze w salonie Astona Martina, trochę się na niego napaliłem. Na razie jest poza moim zasięgiem, na razie… Mógłbym jakoś go kupić, dałbym radę. Tylko, że to by mnie ani trochę nie zbliżyło do bogactwa. Wręcz oddaliło. Bogaci zamiast wydawać pieniądze na zachcianki, najpierw budują biznesy, inwestują. Zabawki kupują na końcu, gdy mają stabilną sytuację. Znają odpowiednią kolejność.

Chcesz łapać kontakty z szychami, obracać się w środowisku, korzystać z okazji? Oni to wiedzą i mają Cię gdzieś, bo nie przynosisz żadnej wartości. Chcesz tylko wziąć coś dla siebie pod fasadą sukcesu, którego nie masz. Jeśli zobaczą, że obie strony mogą na tym skorzystać, nie będzie ważne czy masz garnitur za parę tysięcy czy koszule w kratę. Business is business.

Otaczasz się luksusowymi rzeczami, bo wzbudza to szacunek innych? Jeśli ktoś docenia wygląd, to może pochwali Twój strój, ale i tak ma w dupie ile na niego wydałeś. To imponuje ludziom bez kasy. Czas przebić bańkę marzeń. Nie zadłużaj się tylko po to, by kupić sobie status, to nie działa.

To jak, chcesz być szczęśliwy, czy żeby inni postrzegali Cię jako szczęśliwego?

Podobne teksty

Skomentuj

5 komentarzy

Piotr 3 czerwca 2019 - 13:01

Spełnianie aspiracji za kredyt to dość powszechna obecnie praktyka. Dopiero się jej uczymy, bo mamy dostęp do pewnych narzędzi od około 20 lat. Jest też różnica w mentalności pomiędzy np: nawet świetnie opłacanym pracownikiem a przedsiębiorcą. Ten pierwszy w zasadzie konsumuje swoje zasoby, ten drugi zawsze wybierze inwestycję w biznes.

Odpowiedz
Karolina Goebel 3 czerwca 2019 - 20:59

Stronie od takich osób od zawsze, bo mają one poczucie wyższości. Zauważyłam, że wiele młodych się uważa za nie wiadomo kogo chwaląc się pieniędzmi rodziców. Znam również osoby, które mają więcej pieniędzy, ale nie uważają się za bogów.

Odpowiedz
blogierka 3 czerwca 2019 - 23:58

Totalnie nie mój świat ani aspiracje ;).

Odpowiedz
Katarzyna 15 czerwca 2019 - 23:15

Hej,
trafiłam tu od Marcina Iwucia. Fajnie, że piszesz, mądrze piszesz, ale myślę, że przydałby Ci się ktoś do korekty tekstów – literówki i braki przecinków to niechlujstwo, a myślę, że zależy Ci na tym, aby przyjemnie czytało się Twoje wpisy.
Co do samego posta – niestety, podejście „zastaw się a pokaż się” to przywara i młodych, i pokolenia wyżej. Jedni lansują się nowymi smartfonami i gadżetami, drudzy samochodami i wycieczkami za granicę. A potem spłacają swoje zachcianki miesiącami.

Odpowiedz
Rafał Walaszek 16 czerwca 2019 - 13:18

Hej Katarzyno!
Cieszę się, że podobają Ci się moje teksty. Chętnie wziąłbym kogoś do korekty, ale na razie radzę sobie sam. Może przyjdzie na to pora. Postaram się bardziej. Dziękuję za opinię 😉

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej