fbpx

Żyj dla siebie, nie dla kogoś

przez Rafał Walaszek

Nic co robisz nie ma sensu, jeśli inni o tym nie wiedzą. Dlatego tak wielu z nas spełnia oczekiwania społeczne myśląc, że to prawidłowa droga.

Dziecko, które przewraca się i zdziera łokieć, patrzy na niego i jojczy pod nosem z buzią całą czerwoną od bólu oraz złości. W tym momencie przybiega mama i to w tym momencie zaczyna się płacz. Nie wcześniej, dopiero gdy jest świadek całego zdarzenia. Tak samo panowie z budowy podparci o łopaty, gwiżdżą na przechodzące piękności, a do roboty biorą się tylko, gdy przychodzi kierownik. Jak Zośka, która kupiła na kredyt mieszkanie w centrum, żeby utrzeć nosa koleżankom z pracy, choć zawsze chciała mieć dom na uboczu. Albo Andrzej, biorący nowe auto, bo lubi szybkie fury, ale przy okazji żeby sąsiad widział i go krew zalała. Potrzebujemy świadków naszych poczynań. Żyjemy społeczną miarą sukcesu wyznaczaną przez masy. Niekoniecznie podobne do nas. Ale podążamy za nimi, bo wszyscy podążają.

W szkole każdy chłopak musiał grać w nogę, bo jak nie, to był wykluczony. Co z tego, że on chciał grać na skrzypcach. Nie chciał być odrzucony, to grał w piłkę. Przez lata marzyły mu się te skrzypce i nigdy na nich nie zagrał. Nieważne, czy byłby dobry. Może byłby beznadziejny. Ale nie zrobił tego na co miał ochotę, tylko to, czego od niego oczekiwano. Ten chłopak dorasta, idzie do pracy, a po pracy na korpo integracyjne imprezy. Cementowanie więzi, budowanie zespołu, celebrowanie kultury… Nic go to nie obchodzi, nie lubi tych ludzi, ani tej pracy, ani nawet studiów, które już skończył. Zarabia w sumie nieźle, ale i nieźle wydaje, nie może odstawać od reszty. Bo nie będzie pasował.

„Kupujesz rzeczy, których nie potrzebujesz, za pieniądze, których nie masz, by zaimponować ludziom, których nie lubisz.”

Rzygam tym cytatem, widzę go wszędzie. Przy każdym temacie z pieniędzmi i nie tylko. Zbrzydło mi już czytanie go i za każdym razem przewracam oczami. Ale wiesz co? To nie ma znaczenia, bo w gruncie rzeczy jest on prawdziwy.

Konsumpcjonizm wdarł się do nas na dobre, życie na kredyt tak samo. Jak nie korzystasz z „darmowej” kasy banku to jesteś frajer i nie umiesz żyć. Chrzanić Twoje bezpieczeństwo i dobre samopoczucie. Dają to bierz, kupuj co jest, nieważne czy tego naprawdę potrzebujesz, czy chcesz tylko błysnąć. Ważne co ludzie powiedzą. I koniecznie wrzuć fotkę na insta.

Na szczęście nie ma znaczenia co myśli o Tobie twój kolega, szef, sąsiad czy wujek Mirek. Nie potrzebujesz ich reakcji ani opinii. Zrób to, na co masz ochotę. Żyj dla siebie. Jak zamiast nowego iphona na chwilówce wolisz sobie odłożyć na wakacje i to w Pcimiu dolnym, a nie na Teneryfie to spoko. Po co się przejmujesz? Oszczędź i nie wstydź się tego. Zamiast całe życie tyrać na nowe zabawki wolisz sobie kupić 2 mieszkania na wynajem, nie pracować i uprawiać ogródek? Zajebiście, rób to. Inni robią co chcą, Tobie też wolno.

Musisz sobie odpowiedzieć na jedno ważne pytanie. I nie brzmi ono „Co ludzie powiedzą” tylko „Czego ja chcę od życia”.

Podobne teksty

Skomentuj

4 komentarze

katsin 27 maja 2019 - 19:33

Szkoda życia na patrzenie na innych. Trzeba robić to co się kocha. Życie jest za krótkie 😉

Odpowiedz
Monika 27 maja 2019 - 23:30

Oj, niektórzy będą mieć problem, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie 😉 Może dlatego większość kończy na pierwszym?

Odpowiedz
blogierka 28 maja 2019 - 15:02

No zdecydowanie warto żyć dla siebie 😉

Odpowiedz
Głosem położnej 17 września 2019 - 13:52

Odkąd rozstałam się z moim partnerem, patrzę na życie przez pryzmat siebie. Obecnie żyje przez pryzmat samej siebie i czuje ze tak jest mi lepiej

Odpowiedz

Ta strona używa ciasteczek bo są smaczne i pomagają zoptymalizować jej działanie. Akceptuj Czytaj więcej